Bezpieczne przyspieszanie Windows Vista

Systemy Windows Vista są obecne na rynku już od jakiegoś czasu, przez ten czas nie zdobyły popularności mimo, że to naprawdę całkiem udane OS-y. Można powiedzieć że dosłownie utonęły w gąszczu krytyki, mniej lub bardziej zasadnej, jednak jest gro osób dla których nadal Vista stanowi kawał udanej pracy ze strony Microsoftu i ani myślą ulegać powszechnemu przechodzeniu na Windows 7, gloryfikowany nad V z każdej niemal strony.

O optymalizacjach samej Visty napisano już sporo, na pewno też więcej niż jestem sam w stanie przekazać w tej publikacji. Jednakże na pewno nie wszystko i nie w formie zrozumiałej dla każdego. Do tego nie jest powiedziane że część z owych porad jest zamieszczona z pełną świadomością tego co się za ich pomocą robi – widziałem przypadki w których wyłączenie ciurkiem podanych usług powodowało więcej problemów niż korzyści. Ale mimo wszystko warto podchodzić do Visty z zamiarem jej dostosowania pod siebie pod kątem jej możliwości, bowiem wbrew pozorom w tych systemach drzemią całkiem spore pokłady mocy.

Poprzednim razem podejmowałem podstawowe zagadnienia związane z Windows 7 Starter i jego optymalizacją w formie względnie jednego ciągu, tym razem jednakże, ze względu na ilość i specyfikę treści, będzie dzieliła się ona na dwie części – obszerny felieton oraz artykuł właściwy.

 

Część I: Cała prawda o Viście

Vista gorsza niż wszystko
Czytając opinie osób w działach systemów operacyjnych na różnych forach można dostrzec kilka tendencji które skwitować mógłbym jako wypowiedzi grubymi nićmi szyte. Powszechnie uważa się bowiem że Windows 7 jest wspaniałym następcą Visty – nieprawda, a przynajmniej nie do końca. Systemy są do siebie bardzo zbliżone, nawet bardziej niż można sobie to wyobrażać, natomiast większość zmian na plus jakie towarzyszą tego typu opiniom, są w dużej mierze związane z organizacją i zachowaniem się… Windows Explorera. To właśnie ten element tworzy swoistą demonizację na temat Windows 7 i automatycznie przekreśla na tyle Vistę w oczach wielu osób, że są one gotowe w ciemno negować ten system, a przecież to tylko Explorer.

Dziura na dziurze i dziurą pogania
Bardzo często padają też stwierdzenia że Vista jest dziurawa i niestabilna – nie wiem czy któraś z głoszących je osób zauważyła, ale Vista ma olbrzymią ilość poprawek, dwa service pack’i które wprowadzają chociażby ulepszony kernel z Windowsa Server 2008, cały czas dochodzą aktualizacje bezpieczeństwa. Wystarczy wszystko zainstalować aby system stał się nie tylko wyraźnie stabilniejszy ale i sprawniejszy. Efekty narzekania tego typu biorą się zapewne stąd, że większość osób bazuje na doświadczeniach z nielegalnym oprogramowaniem oraz, będącego już chyba nawykiem, omijania Windows Update jak ognia tylko po to aby nie wyskoczył znaczek padnięcia „ofiarą” piractwa za sprawą złej weryfikacji przez Microsoftowy Genuine Check.

Co do stabilności – przeżyłem już wiele różnych problemów z oprogramowaniem i gdyby nie problemy stricte sprzętowe (uszkodzona elektronika na sekcji poprzedniej płyty głównej), naprawdę trudno byłoby mi przypomnieć sobie BSOD spowodowany czymś co dotyczyłoby samej Visty a nie aplikacji trzeciej lub problemu sprzętowego. Być może miałem szczęście lub korzystam z komputera na tyle rozważnie że problemy omijam profilaktycznie, ale naprawdę nie pamiętam żebym miał problem z Vistą samą w sobie.

Vista i problemy ze sterownikami
Tutaj też jest ciekawe stwierdzenie. Na pewno Vista miała problemy natury software’owej na początku swojej kariery, to nie ulega wątpliwości, jednak interesujące że do części urządzeń to właśnie Vista ma lepsze, czy też może inaczej – jakiekolwiek, wsparcie niż W7. Przykładem niech będzie niedawno poruszany na łamach FPC problem sterowników do popularnych kart telewizyjnych Leadtek WinFast TV2000. Karty te doskonale działają na XP, działają również na Viście, nie ma tak samo na ogół problemów z Linux’em, a Windows 7? Nie da rady. Również sterowniki pod tanie i bardzo dobre swoją drogą karty dźwiękowe Xonar DS są miejscami zauważalnie lepsze na Viście niż na W7 – chociażby dlatego że dziwnym trafem pod Vistą grają głośniej niż na W7. Na pewno można będzie znaleźć przykłady że na Viście coś jest traktowane po macoszemu ze strony producenta lub też są jakieś komplikacje z driverami, ale jak widać na powyższych przykładach, nie tylko ona potrafi mieć problemy.

Warto wspomnieć jeszcze jedną rzecz: to właśnie Vista spopularyzowała oprogramowanie 64-bitowe i posiadanie więcej niż 4GB pamięci RAM.

A może przejdź na Windows 7?
Używam Visty prywatnie od ponad dwóch lat i gdybym miał odpowiedzieć na pytanie czy migrowałbym na Windows 7 – moja odpowiedź brzmiałaby „kategorycznie nie” z kilku powodów. Przede wszystkim – V nie sprawia mi problemów, a gdyby nawet je sprawiała, nie uciekałbym od nich w ten sposób. Vistę już nieco poznałem i rozumiem zdaje się bardziej niż W7 i jak na ironię – to właśnie w tej pierwszej łatwiej jest mi się połapać. Obojętnie czy pracuję czy też chodzę po sieci, nawet piszę w tym momencie niniejszy artykuł – nie widzę żadnych aż tak poważnych różnic między tymi systemami aby w pełni móc przed sobą usprawiedliwić decyzję o migracji, kosztującą mnie minimum 360zł.

Problem pogłębia się w zakresie komplikacji stricte związanych z systemem – w tematach o Viście można spotkać ludzi piszących tak jak zatytułowany jest aktualnie czytany fragment artykułu: „a może przejdź na Windows 7?”. Ok, jeśli tylko mu zasponsorujesz. Ja np. nie mam ochoty wydawać ekstra tych 360zł na OEMkę W7 HP 32bit tylko po to aby mieć w gruncie rzeczy tą samą funkcjonalność i te same możliwości co na Viście którą już mam.

Podobne rzeczy występują aktualnie w zakresie netbookowych systemów Windows 7 Starter, a o czym też już pisałem. Po prostu komedia: „A kto teraz kupuje Startera?”. Nikt, bo to system oferowany tylko jako bundle, no ale trzeba kupić Windows 7 Ultimate BOX za pokaźną kwotę, tylko dlatego że ktoś kompletnie bezmyślny tak napisał i tylko po to aby można było zmienić sobie tapetę + mieć Aero które i tak jest zbyt zasobożerne jak na intelowskie GMA950 i procesory Atom, a więc i tak zostanie najprawdopodobniej wyłączone … super. Czasami zastanawiam się czy wypowiadanie się na forach komputerowych ma sens, nie z punktu widzenia osoby która jest świadomym użytkownikiem (a terminu tego użyję zapewne jeszcze kilka razy) ale po prostu takiej, która myśli zanim coś napisze. Przykłady z migracją na W7 „bo tak” albo „na co komu W7 Starter” nie są odosobnione.

Po co Ci oryginał? Ściągnij sobie pirata
Ktoś zapewne sobie pomyśli – przecież są pirackie ISO W7 z aktywatorami. No to sobie ściągnij, wraz z kłopotami, nie tylko wynikającymi z litery prawa. Gdy wychodziły wersje RC Windows 7 znany był przypadek pirackiej wersji tego systemu nafaszerowanej wirusami i programami szpiegującymi. Każda osoba, która choć w minimalnym stopniu ma styczność z danymi dot. współczesnych zagrożeń ze strony cyberprzestępczości (uwielbiam to słowo – nadal brzmi dla mnie dziwnie) wie, że to właśnie kradzież tożsamości i poufnych danych jest najbardziej dochodowe w dzisiejszych czasach, głównie za sprawą popularyzowanej bankowości internetowej. Żeruje się na naiwności i nieświadomości użytkowników, a w takiej sytuacji zawsze się wygrywa.

Pomijam już takie oczywiste oczywistości jak naganność tego typu praktyk, łamanie prawa i narażanie się na straty finansowe z tytułu kar w przypadku wykrycia, również prawdopodobieństwo wyroku. Cena oprogramowania nie jest i nie będzie tu argumentem usprawiedliwiającym, bo ta jest akurat niska, a jeśli kogoś naprawdę nie stać na nowy system – niech nie migruje lub przeczeka po prostu na linux’sie do czasu aż będzie go stać.

Niezaspokojony głód na zasoby sprzętowe
Tak samo powszechnie mówi się o wysokich gabarytach systemów Vista wraz z Aero i wynosi na piedestał poprzednika Visty – Windows XP. Chciałbym przypomnieć w tym miejscu wszystkim osobom że XP ma ponad 8 lat i w momencie jego premiery również narzekano (i to zdrowo) na XP-kową Lunę. Owe narzekania były w dużej mierze autorstwa osób o słabszych komputerach, na których Windows 98/Me czy też 2000 pracowały bardzo sprawnie.

Aktualnie jesteśmy świadkami wysokiego tempa rozwoju technologicznego, jest to doba miniaturyzacji, szybkości, niskiego zużycia energii i przede wszystkim – dochodzenia do granic wytrzymałości materiałowej krzemu. Ceny sprzętu poszybowały w naprawdę wielu segmentach mocno w dół – ponad 10 lat temu za Celerona 333A na Slot1, płytę z chipsetem VIA Apollo PC100, 64MB SDRAM 100MHz, kartę graficzną SiS wraz z osobnym akceleratorem Voodoo, a także 6,5GB dysk twardy, musielibyśmy zapłacić ponad 4000zł. Dziś możemy kupić dobrą płytę główną Gigabyte’a wraz ze zintegrowaną kartą graficzną Radeon HD3000 na której można zagrać spokojnie w Half-Life 2 w dobrej rozdzielczości, a także jednordzeniowym procesorem 45W który wystarcza do w zasadzie 90% ówczesnych zastosowań, już za 330zł łącznie. Co za tym idzie – galopująca technologia pozwala na podniesienie poprzeczki minimalnych wymagań jakie ustalają producenci oprogramowania, dostosowujący się do ogółu użytkowników a nie tylko wybranych ich grup. Dlatego chociażby posiadacze Athlonów XP i kart pod AGP są coraz częściej zmuszani do migracji na nowocześniejsze platformy – nawet nie dlatego że ich sprzęt kompletnie nie jest w stanie udźwignąć danej aplikacji, ale dlatego że nikt nie pisze pod ich sprzęt sterowników.

Najpopularniejszy jest argument o pamięciożerności i pracy dyskowej Visty. Owszem – system ma apetyt na RAM i intensywnie „spawa” dysk twardy, jednakże w pierwszym przypadku dużą winę za to mają zainstalowane sterowniki i oprogramowanie w autostarcie, w drugim – brak standardowo włączonego buforowania oraz po części to co wymieniłem w przypadku pierwszym.

Z tym że trzeba tutaj wspomnieć o jednej, ale bardzo ważnej rzeczy – pojmowaniu ilości zajętego miejsca. Tak samo jak w przypadku mocy obliczeniowej CPU, to co nie jest w danym czasie wykorzystywane, jest zmarnowane. System zaś i tak buforuje się w pamięci RAM pod kątem zajęcia jej pod pliki własne i uruchamianych programów, po prostu tak został zaprojektowany.

Są też narzekania na zużycie systemowej partycji przez Vistę. Interesujące, bowiem Vista musi tyle zajmować – to system monolityczny, zawierający w sobie tysiące sterowników do wielu urządzeń, potrafiący pracować zaraz po instalacji już z częściowo zainstalowanymi urządzeniami jakie znajdują się w komputerze, również dlatego że Microsoft współpracuje z największymi producentami sprzętu, jak choćby nVidia. Gdy dodamy do tego bardzo tanie dyski twarde jakie można obecnie nabyć (320-500GB to obecnie minimum, standardem są już tanie 1TB), to argument naprawdę przestaje mieć tu zbyt dużą zasadność.

Skoro jest tak dobrze z Vistą…
Niestety nie jest – bowiem zawsze może być lepiej. Vista może i jest demonizowana ale tylko ślepiec stwierdziłby że system nie ma w sobie rzeczy które można (a nawet trzeba) poprawić. Tym też właśnie zajmuje się druga część niniejszego artykułu. Optymalizacje mają na celu przyspieszenie systemu – zwiększenie jego responsywności, ograniczenie zużycia pamięci, a przede wszystkim – czasu jaki jest potrzebny do tego aby można było rozpocząć na nim pracę.

Ludzie piszą że…
I tym chyba sposobem dochodzimy do głównego problemu, może nawet nie tyle Visty co współczesnego społeczeństwa zakreślonego ramami Internetu. Na pewno każdy zna pojęcie owczego pędu – tak właśnie można określić to co się dzieje od dłuższego czasu na forach internetowych. Na przykładzie Visty wiele, nie wszystkie naturalnie ale większość, opinii jest oparta właśnie na tym że „ktoś coś kiedyś gdzieś tam napisał że coś tam nie działa i ogólnie że Vista jest do kitu”. Problem jest identyczny jak czytanie opinii na Ceneo lub niektórych większych sklepów internetowych czy też pamiętny Radeon Problem – powielanie niesprawdzonych opinii będących często bardzo subiektywnymi spostrzeżeniami, niekiedy jawną ignorancją piszącego, który wydaje swoje opinie bez żadnego doświadczenia z opisywanym przedmiotem. Oczywistym jest że nie każdy przecież ma styczność ze wszystkim i jest w stanie zweryfikować każdy post i każdą opinię jaka pojawia się na sieci, jednakże warto patrzeć na nie przez palce – nigdy nie wiadomo kto i na jakiej podstawie daną rzecz opisuje, zwłaszcza teraz, gdy na forach sprzętowych oraz poświęconych tematyce IT prym wiekowy wiodą młodzi ludzie w wieku szkolnym, niestety nie zawsze potrafiący prowadzić rzeczową dyskusję na przyzwoitym poziomie. Osoby te potrafią wykorzystywać swoją pozornie dużą wiedzę i ukształtowany na danym forum wizerunek aby wręcz wyżyć się na innych użytkownikach (wspaniały przykład znajduje się na wręcz terroryzowanym ostatnio przez taką osobę tweaks.pl). Tutaj więc pytanie – czy na pewno każdy z Was chciałby powtarzać opinie głoszone przez takich użytkowników? Myślę że nie, dlatego warto weryfikować, pytać się, dyskutować, podważać (kulturalnie rzecz jasna) i tym samym zmuszać do argumentacji. To chyba jedyna metoda na pozyskanie wartościowych informacji.

Co do żenujących przykładów pisania bzdur o Viście przez dzieci skupione wokół for internetowych, wystarczy wejść na pierwsze lepsze z brzegu i w temat o Windows 7 vs Vista, LINK. Później ludzie się dziwią że żałuję założenia konta na jakimś forum…

Wydaje mi się że pokazałem tutaj kilka przykładów które nie tylko podważyły część bardzo krytycznych opinii dot. tego systemu, ale także ukazały po części powody ich powstawania – mające swoje korzenie w procesach zachodzących wciąż w społecznościach internetowych. Na pewno będę poruszał jeszcze ten problem w osobnych publikacjach, ale wracając do Visty, bo to o niej rzecz się tu dzieje, okazuje się prawdziwym powiedzenie „nie taki diabeł straszny jak go malują”, przynajmniej w teorii, ponieważ namacalne różnice między systemem surowym a zoptymalizowanym + uaktualnionym będzie można poczuć już w trakcie aplikowania kolejnych optymalizacji. Myślę że trzeba było powiedzieć sobie na wstępie to co tutaj zostało opisane, aby zmienić swoje, być może niezbyt obiektywne, podejście i wyzbyć się nagromadzonych do tej pory uprzedzeń. Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania, tego nie neguję, ale moje jest, wraz z argumentacją, akurat takie jak powyżej.

 

Część II: przyspieszamy Vistę

W części pierwszej omawiałem przesadzone demonizowanie Visty, sztuczne popychanie użytkowników ku przymusowej aktualizacji do Windows 7 jako remedium na problemy, wreszcie – powody generowania tego typu opinii. Teraz czas na przejście do sedna, a więc samych optymalizacji. Zajmę się nie tylko dostrojeniem systemu pod kątem usług oraz jego częściowym oczyszczeniem i konserwacją, ale też pokażę jak poprawić kilka rzeczy, m.in. przyspieszyć pracę systemu dyskowego, ograniczyć zużycie pamięci RAM, poprawić działanie sieci LAN oraz WiFi etc.

Zanim jednak zabierzesz się do pracy, musisz wiedzieć że rzeczy tutaj opisane dotyczą konkretnego systemu zainstalowanego na konkretnej maszynie – dlatego efekty optymalizacji mogą być różne, głównie ilościowy zysk MB z tego tytułu. Nie zaszkodzi też zrobić kopię bezpieczeństwa partycji systemowej (np. obraz w darmowym DriveImage XML) oraz punkt przywracania systemu. O ile opisane tutaj porady są stosunkowo bezpieczne i ich jedynym efektem ubocznym, w przypadku nieumiejętnego ich wykonania, może być tylko to że „coś przestało działać”, to jednak warto zawsze się na każdą ewentualność zabezpieczyć, zawsze.

 

1. Wyłączenie przymusu logowania i UAC
Jest to pierwszy krok na drodze ku automatyzacji procesów logowania i np. instalowania oprogramowania w systemie Vista. Włączenie logowania automatycznego pozwoli systemowi od razu przejść do ładowania konkretnego konta użytkownika. Warto zastosować tą poradę w sytuacji gdy z komputera korzysta jedna osoba i ochrona hasłem nie jest konieczna.

Najszybszym sposobem dojścia do ekranu z odpowiednią opcją jest naciśnięcie [Windows] + [R] i wpisanie netplwiz. Teraz wystarczy odznaczyć pierwszą opcję na górze:

 

 

Teraz można zabrać się za wyłączenie UAC – User Account Control. Narzędzie to zostało wprowadzone do Visty jako ochrona przed wykonywaniem czynności wymagających przywilejów administratora, zapobiegając tym samym samoczynnemu wykonywaniu większości operacji np. instalacji nowego oprogramowania. Funkcję tą w zasadzie 90% użytkowników wyłącza już na starcie aby nie nadzorować aż tak procesów zachodzących na komputerze. Są co prawda programy trzecie, pozwalające na regulację poziomu i zasad UAC bardziej niż tylko włączony / wyłączony, a które są dostępne domyślnie w Windows 7, jednakże przydatność samego UAC jest bądź co bądź znikoma na tyle, że szybciej jest po prostu ten mechanizm wyłączyć.

Aby wyłączyć kontrolę użytkownika, wystarczy otworzyć Menu Start i kliknąć swój obrazek. Z listy opcji to czego szukamy jest na samym dole, a co wywoła poniższe okienko w którym odznaczamy opcję używania UAC:

 

UWAGA: wyłączenie UAC wymaga ponownego uruchomienia komputera aby naprawdę przestało działać.

 

2. Uaktualnij swój system
Tak jak pisałem wcześniej – do Visty wyszło naprawdę wiele aktualizacji i aż dwa Service Pack’i. Dzięki nim nie tylko znacząco zwiększa się stabilność i niezawodność systemu, ale także zmienia się kernel czy też skraca się czas potrzebny na uruchomienie się systemu. Jeśli jestem użytkownikiem Visty i nie korzystasz jakimś cudem z Windows Update, najwyższy czas zacząć. Spotkałem się ze stwierdzeniem że „Vista swoją premierę miała dopiero wraz z pierwszym Service Pack’iem” i naprawdę nie wzięło się ono z nieba.

 

 

To samo tyczy się oprogramowania – korzystanie nie tylko z „surowego” systemu, ale także nieaktualnych aplikacji może nie tylko wpływać na komfort pracy przy komputerze oraz szybkość z jaką jest ona wykonywana, lecz także naraża użytkownika na potencjalne niebezpieczeństwo ze strony złośliwego oprogramowania i utraty danych – to właśnie tego typu szkodniki wykorzystują błędy w aplikacjach a tyczy się to nie tylko Visty ale w zasadzie każdego systemu operacyjnego, obojętnie czy to Vista, 7 czy XP, dlatego też warto sprawdzić czy podstawowe aplikacje odpowiedzialne za ochronę systemu są aktualne.

Nie inaczej powinno się postępować ze sterownikami. To właśnie one często są powodem problemów a nie Vista, zwłaszcza że Microsoft nie ma jak wymusić na producentach sprzętu aby pisali porządne sterowniki. Pomóc może tutaj również Windows Update, jako że w aktualizacjach opcjonalnych, po zaznaczeniu wcześniej opcji pobierania aktualizacji od partnerów firmy Microsoft w ustawieniach aktualizacji, pojawiać się mogą konkretne propozycje dla zainstalowanych urządzeń, co pozwoli zaoszczędzić dużo czasu na szukaniu odpowiednich sterowników przynajmniej do kilku z nich.

 

3. Odinstalowywanie zbędnego oprogramowania
Jest to jeden z ważniejszych elementów ogólnego odśmiecania systemu. Aplikacje których nie używamy zajmują miejsce na dysku i znacznie spowalniają ładowanie się listy zainstalowanych programów. Co prawda nie mają zbytnio wpływu na czas ładowania się systemu (o ile nie są uruchamiane wraz z nim), jednakże potęgują całościową wagę Visty. Jest to więc czynność którą warto podjąć w sytuacji gdy stwierdzamy mało miejsca na partycji systemowej.

 

4. Zmień aplikacje na szybsze i ogranicz autostart
Aplikacje uruchamiane wraz ze startem Visty skutecznie pochłaniają nie tylko pamięć, ale też wydłużają znacznie czas potrzebny na osiągnięcie stanu gotowości do pracy i jest to jeden z kluczowych elementów przyspieszania Visty. Można posłużyć się programem autoruns, można też użyć konsoli msconfig, którą wywołasz w oknie UruchomMenu Start.

W moim przypadku, jako że jestem, że tak to ujmę, „świadomym” użytkownikiem, nie będzie tego zbyt wiele:

 

Jak widać, wyłączyłem systemowego Defendera, jednak uczyniłem to z prostej przyczyny: nie jest mi potrzebny w sytuacji gdy mam działający już duet Comodo + AVG. Jednym słowem: jeśli zamierzasz mieć ochronę od firm trzecich, systemowe narzędzia można wyłączyć, tak w autorunie jak i usługach, ale do nich jeszcze dojdę.

W zakresie szybszych zamienników – pisałem już o tym przy okazji przyspieszania Windowsa 7 Starter, ale warto przypomnieć jeszcze raz że instnieją duże możliwości w zakresie ulepszania sobie życia poprzez rezygnację z ciężkich aplikacji na rzecz nie dość że darmowych to niekiedy lepszych nawet niż te które mieliśmy do tej pory. I tak:

(…) Podgląd plików PDF – wspominałem już o tym ale aplikacją która potrafi przegonić na szybkości Adobe’owego Readera jest chociażby darmowy Foxit Reader. Jeśli pracujesz z dużą ilością plików PDF – warto się nad nim zastanowić.

Przeglądarka internetowa – stosujesz jakimś cudem IE? Pomyśl nad Firefox’em 3.6 jeśli pracujesz zazwyczaj na dużej ilości zakładek i zainstaluj mu takie dodatki jak AdBlock czy FlashBlock. Zaoszczędzisz naprawdę sporo nerwów (…). Możesz również zastanowić się nad Google Chrome – jeśli np. chcesz przejrzeć sobie tylko pocztę, wystarczy jedna instancja i gotowe, bez pamięciożerności Firefox’a.

Komunikatory – używasz Skype’a? Spraw sobie lżejszą wersję 3.5. GG? Spróbuj GGLite. Do tego jeszcze Tlen? No to usuń GGLite, Tlena i zainstaluj AQQ. Kombinacji jest wiele i każda lepsza od poprzedniej.

Wypalanie płyt i tworzenie obrazów – (…) Zamiast instalować monolitycznego Nero, sięgnij po duet CDBurner XP oraz Image Burn.

Ochrona przed atakami – bardzo dobrym wyborem który nie obciąża mocno zasobów jest darmowy Comodo Internet Security. Będzie to lepszy wybór niż zjadający swoje AVG czy też sypiąca reklamami Avira, a zyskasz nie tylko ochronę antywirusową ale także dobry firewall oparty na zasadach dostępu lub trybach automatycznych. (…)

 

5. Windows Media Player i pamięć USB – ograniczanie indeksowania zawartości i autoodtwarzania
Jedną z bardziej denerwujących rzeczy w Windows Vista jest dosłownie spawanie wszelkiej maści pendrive’ów po podpięciu ich do portu USB. Dzieje się tak nawet w sytuacji gdy wyłączony jest autoplay dla tego typu urządzeń – mimo że to i tak jest pomocne bo ogranicza skan zawartości ze strony samego systemu. Wyłącz więc obie te opcje – do autoodtwarzania dostaniesz się przez Panel sterowania -> Programy -> Domyślne programy -> Zmień ustawienia domyślne…, ew. przez Sprzęt i dźwięk bezpośrednio do ustawień autoodtwarzania:

 

 

Wyłączenie tej opcji ma jeszcze jedną zaletę – zwiększa bezpieczeństwo na wypadek zetknięcia się ze szkodliwym oprogramowaniem bazującym na takich mechanizmach.

Z WMP zaś wystarczy że wejdziesz w opcje odtwarzacza: klikając PPM (prawym przyciskiem myszy) na czarnym pasku nawigacji odtwarzacza, tuż pod tytułem okna –> Narzędzia -> Opcje.

 

 

Niestety nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić która jest w 100% odpowiedzialna za skanowanie plików z pamięci masowej, ale warto odznaczyć wszystkie opcje w zakładkach: Prywatność (Privacy), Biblioteka (Library), Urządzenia (Devices), Odtwarzacz (Player). Powinno pomóc.

 

6. Zarządzanie plikiem stronicowania i zwiększanie wydajności urządzeń dyskowych
Jeśli masz dwa dyski twarde A i B nie tworzące macierzy RAID, możesz rozważyć przeniesienie pliku stronicowania na jeden z nich – mowa oczywiście o dysku fizycznym a nie partycji logicznej na jednym urządzeniu. Pozwoli to na zwiększenie szybkości dostępu do plików, ponieważ w jednej jednostce czasu będą mogły pracować dwie głowice zamiast jednej. Można pójść o krok dalej – stworzyć wręcz jedną całą partycję na dysku B tylko i wyłącznie dla pliku stronicowania, 6-8GB. Aby dostać się do opcji odpowiedzialnych za plik stronicowania: Menu Start -> PPM na Komputer -> wybierz Właściwości, następnie kolejno wg numeracji:

 

 

Jeśli jednak operujesz na jednym dysku twardym, takie zabiegi nie mają w sobie krzty sensu, mało tego, mogą spowodować nawet degradację wydajności.

Co tyczy się zaś samych dysków twardych, wiele mówiło się swego czasu o tym że Microsoft „zapomniał” o włączeniu opcji zaawansowanej wydajności w Viście. Niekoniecznie musi to być prawda, ponieważ celem firmy z Redmond było stworzenie systemu o wysokiej odporności na awarię, co tłumaczy np. użycie potrójnego shella dla użytkownika a także owe odptaszkowanie w/w opcji aby zapobiec utratom danych z tytułu zarządzania buforem dyskowym bez zabezpieczenia przed zanikiem zasilania.

Menu Start należy kliknąć PPM na Komputer -> wybrać Zarządzaj -> z rozwijanego drzewka po lewej wskazać Menedżer urządzeń, następnie odszukać swój dysk twardy, wybrać Właściwości i upewnić się że pokazane poniżej opcje są zaznaczone:

 

 

7. Usprawniamy pracę sieci i poprawiamy WiFi
Problem z DHCP w kontekście WiFi w Windows Vista opisywałem już jakiś czas temu w solucji dot. karty sieciowej Asusa, tutaj więc przypomnę, tak samo jak z optymalizacji Startera, najważniejsze rzeczy:

Esencję problemu od strony software’owej wyjaśnia cytat: “(…) w systemie Windows Vista flaga BROADCAST w pakietach odnajdywania DHCP nie jest wyłączona. Dlatego niektóre routery i serwery DHCP firm innych niż Microsoft nie mogą przetworzyć odnajdywania DHCP.”

W zasadzie całość czynności została opisana na stronie Microsoft pod TYM adresem, więc nie będę się zbytnio tutaj rozwodził (pomoc jest tam napisana po polsku).

Powiem tylko że oba sposoby przetestowałem i działają perfekcyjnie, także sugeruję posłużyć się fixem – będzie szybciej. (…)

Znakomita jednak większość użytkowników będzie bardziej zainteresowana optymalizacją sieci LAN. Na początek jednak warto powiedzieć sobie wprost: spektakularnych cudów o epickich wymiarach nie będzie, zabiegi tu opisane nie przyspieszą w cudowny sposób sieci kilkukrotnie, ale pozwolą na większą drożność tego co już jest, przy okazji też uwolnią nieco pamięci systemowej.

Kliknij Menu Start -> Sieć. Na belce powyżej zawartości okna powinieneś mieć Centrum sieci i udostępniania. Następnie z lewej strony okna opcję Zarządzaj połączeniami sieciowymi. Po wybraniu Właściwości Twojego połączenia, należy odznaczyć opcje pokazane poniżej:

 

 

IPv6 jest tutaj kompletnie zbędne, zaś wyłączenie topologii spowoduje jedynie niemożność wygenerowania mapy sieci z Centrum sieci i udostępniania. Z drugiej strony jednak każdy z tych elementów może wpływać na transfer danych w pewnych okolicznościach.

 

8. Zarządzanie usługami
Ważniejszym punktem optymalizacji jest zarządzanie usługami w Viście. Jak już opisywałem – jest to system monolityczny, adaptacyjny ale nadal posiadający w sobie wiele rzeczy które nie będą każdemu użytkownikowi niezbędne do życia. Problemem jednakże jest podejmowanie decyzji co tak naprawdę wyłączyć – dlatego postarałem się opisać to co wyłączenie danych usług może powodować. Nie będzie to długi listing z poleceniem „wyłącz to, to, to i to” a zestaw podstawowych usług które można wyłączyć w celu albo uzyskania maksymalnej stabilności systemu, albo jako baza pod dalsze eksperymenty. Nie było moim zamierzeniem opisać tutaj okrajania systemu za wszelką cenę i do oporu, a po prostu bezpiecznej redukcji do rozsądnego poziomu którą wykonać można bez obaw nawet jeśli nie ma się w tym zbyt dużego doświadczenia.

Najszybszą drogą aby wywołać okno z usługami jest naciśnięcie [Windows] + [R] i wpisanie services.msc

W zasadzie bez mrugnięcia okiem można wyłączyć poniższe usługi:

– Fax

– KtmRm for Distributed Transaction Coordinator

– Tablet PC Input Service

– WebClient

– Offline files

– IP Helper

– Windows Time

– Windows Media Player Network Sharing Service

Jeśli wyłączyłeś mappery w połączeniach sieciowych, spokojnie możesz także wyłączyć usługę:

– Link-Layer Topology Discovery Mapper

W przypadku gdy nie korzystasz z drukarki a także nie jesteś zainteresowany funkcją ReadyBoost (zwłaszcza jeśli korzystasz nadal z autouruchamiania), wyłącz:

– Print Spooler

– ReadyBoost

Gdy nie korzystasz np. z Pulpitu zdalnego, do odstrzału można spokojnie przeznaczyć:

– Terminal Services UserMode Port Redirector

– Terminal Services Configuration

– Terminal Services

Jak już pisałem wcześniej – w przypadku używania ochrony ze strony firm trzecich, np. pod postacią AVG + Comodo Firewall + Spybot/MBAM, można nie tylko ograniczyć autorun w zakresie systemowych mechanizmów obronnych, ale także wyłączyć dwie niepotrzebne w tym względzie usługi:

– Windows Defender

– Windows Firewall

Po usunięciu owych usług z pakietu uruchamianych manulanie lub automatycznie, widok usług powinien prezentować się następująco:

 

 

Można jednak posunąć się jeszcze dalej. W przypadku gdy dana maszyna nie jest tą na której skonfigurowano np. router, można wyłączyć usługi odnajdywania SSDP oraz hostowania UPnP:

– UPnP Device Host

– SSDP Discovery

Po ich wyłączeniu można będzie zauważyć że np. router przestał być widoczny w oknie Sieć. Jeśli z kolei nie udostępniasz plików przez LAN, możesz wyłączyć usługę:

– Server

Warto też wyłączyć w celach bezpieczeństwa usługę odpowiadającą za modyfikację rejestru zdalnie (w przypadku gdy nie jest to niezbędne):

– Remote registry

Każdy zapewne pamięta napędy dyskietek 3,5″ 1,44 MB, w skrócie FDD. Wraz z ich zniknięciem z rynku często pojawiać się zaczęły czytniki kart pamięci. Nie wszystkie jednak komputery są wyposażone w takie urządzenia, zwłaszcza komputery składane jak najniższym kosztem, starsze lub po prostu takie w których ich właściciele sklasyfikowali je jako niepotrzebny gadżet. W takiej sytuacji można podjąć decyzję o wyłączeniu dwóch kolejnych usług:

– Smart Card

– Smart Card Removal Policy

Poziom wykorzystania pamięci, w moim przypadku – a więc przy systemie kompleksowo przygotowanym do pracy z całym wachlarzem aplikacji i sterowników, zatrzymał się na poziomie ok. 750-765 MB:

 

 

, a co jest dobrym wynikiem biorąc pod uwagę że na starcie zajmował ok. 1,09GB i w sytuacji gdy nadal mam uruchomione Aero i kilka usług związanych z kompozycjami pulpitu. Oczywiście tak jak pisałem w części I: Vista jest tak zaprojektowana że stara się zająć całą dostępną pamięć, w przypadku komputera wyposażonego w nie 4GB jak mój a 1GB, gdzie każda ilość się liczy, system prowadzi mniej agresywną politykę zajmowania miejsca i oszczędności wynikające z optymalizacji są większe – udało mi się zejść na P4 2,4GHz z 1GB DDR 400 do idiotycznych 300MB wykorzystanej pamięci, choć system był już bardzo mocno ograniczony na usługach, oprogramowaniu i ustawieniach.

Bardzo szybko za to uzyskałem pozytywne wrażenie przyspieszenia czasu ładowania systemu dzięki do tej pory wykonanym zabiegom i z tego powodu jestem zadowolony.

9. Dostosuj lub odciąż się od Aero (opcjonalnie)
I tym sposobem dochodzimy do ostatniego punktu – Aero Glass. Oczywiście chodzi o jego wyłączenie i przejście albo na zwykłe graficzne Aero, albo w styl klasyczny systemu Windows. Tak, można to zrobić, jednakże prócz zyskania ok. 70MB wolnej pamięci, szybkość wczytywania się systemu nie ulegnie zmianie. Za to sama Vista może zyskać na responsywności na maszynach wyposażonych w starsze lub po prostu bardzo słabe karty graficzne, nie radzące sobie z interfejsem systemu, jak np. GF4 MX. Spróbować naturalnie nie zaszkodzi i tak.

 

Podsumowanie

Mam nadzieję że artykuł okaże się przydatny i efektywny – zwłaszcza jeśli chodzi o laptopy i starsze komputery. Mimo że opisywany przeze mnie system jest w angielskiej wersji językowej, to każdy powinien dać sobie radę z opisanymi tu poradami, głównie dzięki ilustracjom konkretnych opcji. Jest to solidna podstawa do własnych eksperymentów z tym systemem, do czego gorąco zachęcam – głównie na usługach, jednak należy pamiętać że trzeba je zawsze wykonywać z rozwagą – niektóre opcje i usługi są kluczowe dla poprawnego funkcjonowania systemu i ich wyłączenie może spowodować spore problemy. Warto czytać opisy pojawiające się z boku każdej usługi przed jej wyłączeniem.

There are 2 comments

Comments are closed.