G51 – jakość i przestrzeń w dobrej cenie

Do dźwięku z komputera można podchodzić na różne sposoby, jedni lubią dobre stereo, inni nie mogą sobie wyobrazić filmu bez suba a więc preferują systemy 2.1, jeszcze inni chcą mieć dodatkowo dźwięk dookolny a więc 5.1. Każde rozwiązanie ma swoje dobre i złe strony, jednak im lepszy sprzęt, tym mniej tych złych – kwestia wyboru właściwych głośników do właściwych zastosowań i często właśnie o dobre 5.1 padają pytania: co kupić, jak z brzmieniem, czy subwoofer dudni, co jest opłacalniejsze…

Dlatego opiszę fragment segmentu najpopularniejszych głośników 5.1 wraz z wyszczególnieniem pozycji która wg mnie jest jedną z najciekawszych i jednocześnie nie za drogich: głośniki 5.1 klasy wyższej-średniej dostępne w zakresie od 450 do 500zł – Logitech G51.

Mikroprzegląd segmentu średniej klasy 5.1
Umownie można ustalić że obszar w jakim się będziemy poruszać wyznaczają w zasadzie cztery najpopularniejsze zestawy głośnikowe 5.1 których dźwięk jednakże jest jak najbardziej na poziomie. Otwierają go Logitechy X-540, model który zastąpił niezbyt udane X-530. Wiele osób pyta się dlaczego zamiast 40-stek nie brać tańszych 30-stek. A to dlatego że X-530 miały skopany przetwornik w subie, dzięki niemu co jakiś czas potrafiły uraczyć słuchacza albo puknięciami albo ruskim bądź czeskim radiem. Nie wszystkie modele jednakże cierpiały na owe bolączki, ale i tak ten konkretny model po prostu lepiej pominąć i skupić się na młodszym co do którego nie ma tego typu zastrzeżeń. Jest to w miarę tani i dobry zestaw pod muzykę stricte elektroniczną “niższej klasy”, gry i filmy. Jego dodatkową zaletą jest pojedynczy tryb Matrix oraz pilot kablowy. Cena: ~270zł

Nieco wyżej od X-540 stoją często polecane Geniusy SW-HF 5005, następcy uważanych za nieco awaryjne 5000. Budzą zaufanie użytkowników swoim wyglądem oraz opiniami dot. modeli 2.0 tego samego producenta. Brzmienie jest ogólnie uznawane za lepsze od X-540 pod kątem odsłuchu muzyki, ale argumentowanie tego “plastikowością” 540-stek jest nieco niepoważne. W przypadku 5005 można rozważyć jeszcze kupno modeli: wspomnianego 5000 (grają w zasadzie tak samo, ale mają lepszy wygląd) i 6000. Cena: ~350zł

Następny szczebel to w zasadzie jednakowa półka brzmieniowa ale w zupełnie różnych cenach: Logitech G51 oraz Creative G500. Oba modele są między sobą konfrontowane dosyć często i oba mają swoich zwolenników, dlatego jeśli nie stać nas na G500 to wybór jest oczywisty, jeśli stać na oba – cóż, można zacząć się zastanawiać co jest lepsze. Głównym kryterium jest tutaj brzmienie, które, mimo że G500 są mocniejsze, często do gustu przypada przy odsłuchiwaniu słabszych G51, także wszystko rozbija się o preferencje. Przy G500 jednakże muszę wspomnieć o pewnej przykrej wadzie, otóż zdarzały się przypadki wyłączania się suba na skutek przegrzania. Nie mam jednak informacji na temat skali zjawiska. Warto więc mieć to na uwadze, szczególnie że są userzy którzy wręcz się z tego śmieją. Cena: od ~650zł

Przeglądając nieco tematów dot. wyboru tych głośników, natrafiłem na pewną schematyczność w kwestii umiejscawiania przez użytkowników konkretnych propozycji względem siebie pod kątem brzmienia. Tak więc X-540 były określane jako dobre, 5005 jako nieco lepsze, zaś G51/G500 wskazywano jako inną półkę. Graficznie wygląda więc to tak:

Jakość wykonania, wyposażenie, dane techniczne
Dosyć duże pudło kryje w sobie skrupulatnie popakowane głośniczki oraz sub. Przy ich wyjmowaniu radzę zachować ostrożność, ponieważ np. w przypadku suba głośnik nie jest niczym osłonięty a znajduje się na spodzie. Łatwo więc można go uszkodzić. W skład zestawu wchodzi pięć satelitek z dwoma 5 cm głośnikami w technologii FDD2 o łącznej mocy 20W RMS oraz subwoofer o mocy 56W RMS z 13 cm głośnikiem typu down-firing – w zasadzie wystarczą do nagłośnienia pomieszczenia o rozmiarach 25m2. Nie moc jednak się liczy w ich przypadku o czym powiem później. Wszystkie materiały użyte w tych głośnikach stoją na dobrym poziomie, od plastików po maskownice. Każda satelitka oraz sub i pilot mają pod spodem podkładki gumowe, które bardzo zwiększają przyczepność, co zmniejsza ryzyko przypadkowego przesunięcia, tak samo każdą można zamontować na ścianie dzięki odpowiednim zaczepom w podstawkach. Dodatkowo można w nich zdejmować osłonę z pleksi i umieszczać pod nią własne wydruki z gier lub kawałki kolorowego papieru – w efekcie dostosowując wygląd wedle własnego uznania.

Dane techniczne wg producenta przedstawiają się następująco:

- Łączna moc zestawu: 155 Watt RMS
- Całkowita moc szczytowa: 310 Watt PMPO

- Moc satelitek: 4x 20 Watt RMS (8 ohms, @ 1 kHz, @ 10% THD)
- Głośnik centralny: 19 Watt RMS (8 ohms, @ 1 KHz, @ 10% THD)
- Subwoofer: 56 Watt RMS (2 ohms, @ 100 Hz, @ 10% THD)
- Częstotliwości przenoszenia: 36 Hz – 20 KHz
- Subwoofer częstotliwość odcięcia: 150 Hz
- Odstep sygnału od szumu: >94 dB

- Membrany w satelitach: 2x 5.1 cm laser-tuned
- Membrana subwoofera: Down-firing 13.3 cm high-excursion

Wymiary głośników (wysokość x szerokość x długość) cm:

- Wymiary satelitek: 10,7 x 14,2 x 21,6 cm
- Wymiary głośnika centralnego: 20,3 x 9,9 x 14,2 cm
- Wymiary subwoofera: 19,6 x 26,4 x 33,3 cm
- Wymiary panelu sterowania: 14,5 x 8,6 x 4,6 cm

Pilot
Kablowy pilot pozwala na dostrojenie nawet w kompletnej ciemności (dzięki diodom symbolizującym skalę) wszelkie niezbędne ustawienia (osobna regulacja dla: master volume, subwoofer volume, center volume, surround volume (tylko tylne satelitki)), jak również sterowanie wbudowanym DSP odpowiedzialnym za emulowanie dźwięku przestrzennego ze ścieżek stereo (w zasadzie trzy tryby: Gaming – z mocniejszym bassem, Music – z oszczędniejszym ale za to szybszym, OFF). Największą wadą pilota jest to że to właśnie on “pamięta” wszystkie ustawienia i nie ma własnego zasilania. Wystarczy jego odłączenie lub brak prądu a wszystko zostaje wyzerowane.
Pilot posiada w miarę przystępnie wyprowadzone gniazda dla mikrofonu i słuchawek, jak również wyłącznik zestawu i przyciski wyciszania mikrofonu i samych głośników.

DSP
… czyli opcja Matrix, aktywuje wbudowany procesor dźwięku G51. Dzięki niemu dźwięk ze ścieżki stereo jest mixowany i rozprowadzany do wszystkich satelitek na zasadzie sparowania kanałów (FL + RL oraz FR + RR) oraz odwróceniu ich względem siebie + dodaniu efektu pogłosu. Może być ustawiony we wspomnianych wcześniej dwóch trybach: Gaming i Music. O ile jest to ciekawy “bajer” to jednak tylko nim w praktyce pozostaje. Efekty są ciekawe ale pasują tylko do niektórych utworów, nawet w ramach tego samego albumu. Zależą również od konkretnych ustawień karty dźwiękowej. Nie nadaje się wg mnie na dłuższą metę w filmach i grach, choć w przypadku tych ostatnich może to zależeć od tytułu.
Ciekawostką jest że tryb Matrix jest konfigurowalne niezależnie od ustawień samych głośników w trybie Matrix OFF, choć ustawienia mają wpływ zarówno na Gaming jak i Music jednocześnie.

FDD2
… czyli Frequency Directed Dual Drivers technology – to właśnie ona dodaje satelitkom czytelności. Koryguje efekty echa wydobywające się z podwójnych głośników i tworzy przed słuchaczem jednolity obszar dźwięku, dzięki temu niweluje wzajemne nakładanie się fal z obu membran i w efekcie pozytywnie wpływa na odsłuch.

Możliwości i rozmieszczanie
Tu już nie jest tak kolorowo. Mimo że niewątpliwie plusem jest możliwość zamontowania głośnika centralnego na panelu LCD, reszta satelitek nie posiada już regulowanej stopki – w efekcie mają stały kąt nachylenia (choć i tu jest pewien sposób – podstawki są przykręcane do głośnika sporą śrubą, można więc po jej odkręceniu zmieniać obrót satelitki względem podstawy). Mi akurat to nie przeszkadza jako że głośniki są położone niżej niż mam głowę.
To jednak co może być problemem to kable – tyle salelity mają 4m kabla przytwierdzonego do nich na stałe. Dla niektórych może się to okazać za mało. Z kolei w tym miejscu trzeba zaznaczyć dwa plusy: satelitki są wymienne między sobą, ta przeznaczona np. dla Front Left będzie spokojnie pracowała identycznie jak Rear Right. Drugi plus to fakt iż można nabyć na Allegro kable przedłużające. Dlatego suma sumarum po dodaniu plusów z wyposażenia i zakresu obsługi w kwestii możliwości wyszło 8/10.

Brzmienie
A więc to co liczy się najbardziej – jak dla mnie jest bardzo dobre. Jednak jest zależne od tego czego się w zasadzie słucha (jak również i na czym, w moim przypadku posłużyłem się X-Fi Gamerem) oraz akustyki. I tu chciałbym się na chwilę zatrzymać.
Wcześniej skrytykowałem określenie “plastikowe głośniki”. Dosyć często się z nim spotykałem: “plastikowe pierdziawki”, “plastikowy dźwięk” czy nawet “plastikowy sub”. Pozwolę sobie tu zauważyć kilka rzeczy: po pierwsze, nie istnieje pojęcie plastikowego dźwięku jako definicji, to po prostu próba niesprecyzowanego wyrażenia braków w brzmieniu ale jednocześnie niestety mylnie odbierana że każde głośniki o budowie plastikowej są złe. Dowód? Czemu “plastikowe” G51 grają ładniej od 5005? No właśnie.

Druga rzecz to “pierdziawki”, czyli “pierdzenie” przy wysokiej głośności. O ile jest to mankament wielu zestawów komputerowych, o tyle G51 są go pozbawione. Poza tym nie wiem komu by miało to przeszkadzać jeśli słuchanie na “całą parę” z prawdziwym słuchaniem muzyki nie ma nic wspólnego, a bardziej z zakłócaniem porządku.

Trzecia rzecz to “plastikowy sub”.. każdy z zestawów z opisywanego segmentu, a więc od X-540 po G500 ma suba z płyty MDF, a więc nie rozumiem w czym problem.

Subwoofer
Być może chodzi więc o płaski bądź dudniący bass? Tu wyłania się pojęcie “akustyki” pomieszczenia i subiektywność opinii jakie można spotkać na necie. Wbrew pozorom naprawdę bardzo dużo zależy przy zestawach 2.1/5.1/7.1 od tego w jakim pomieszczeniu się znajdują oraz gdzie został umieszczony subwoofer. Na własnym przykładzie sprawdziłem różne ustawienia suba względem położenia w stosunku do mojego stanowiska. Okazało się że stojąc obok biurka dawał niesamowity bass, który wielu uznałoby za dudniący. Stojąc tuż za biurkiem okazywał się być płaskim i pozbawionym życia, brakowało mu emocji i wyrazu dzięki czemu praktycznie cały dźwięk leżał. Wreszcie stojąc tuż przy mnie, w przegrodzie na PC (który i tak znajduje się w innym miejscu abym mógł sobie spokojnie od czasu do czasu w nim pogrzebać) zdawał się oferować najbardziej wyważony bass. Nie za mocny ale też z wyrazem i uczuciem.

Jak widać mógłbym wydać w tym momencie 3 różne osądy brzmienia zamiast jednego. Stąd biorą się też niektóre opinie o “plastikowości”. Szczególnie od osób które starają się rozłożyć głośniki dokładnie tak jak na ilustracji na pudełku i potem narzekając zamiast samemu się wysilić i ustawić je tak, żeby brzmienie było najprzyjemniejsze i jak najbardziej elastyczne – szczególnie że głośnik skierowany w dół nie kierunkuje fali dźwiękowej w żadną stronę, a więc w zasadzie sprawę dodatkowo ułatwia.

Muzyka
Ta której akurat ja słucham to elektronika (Jarre), ambient (Datacide, Adham Shaikh, David Helpling…), często zmieszany z chilloutem i psy (Hibernation) bądź groove, dream, space, downtempo oraz electropop (Ladytron, IAMX, Sneaker Pimps). Jak widać nie jest to żaden club dance nazywany fałszywie techno i trance’m (wychowałem się na starym psychodelu), a więc w moim odczuciu naprawdę jest na czym testować.

Do tego typu muzyki głośniki nadają się wprost rewelacyjnie. System 5.1 + stonowane brzmienie = naprawdę niezłe budowanie przestrzeni, to jest to czego mi było trzeba żeby rozsiąść się w fotelu z bardzo szerokim uśmiechem. Bardzo dobrze oddają barwę tego typu dźwięku (właśnie na niej on głównie operuje), ale dzięki swojej elastyczności są w stanie poradzić sobie i z innymi gatunkami. Gdybym miał je oceniać tylko po “swojej” muzyce to mają ode mnie z miejsca 10/10. Jedynie rock i pochodne mogą dopraszać się miejscami o porządne 2.0 zamiast nich i brzmią jakby lekko “sztucznie” ale generalnie i tak jest bardzo dobrze – stąd ocena końcowa po dodaniu gier i filmów opisanych poniżej – 9/10.

Gry
W sumie nie są jakimś wielkim wyzwaniem. Przy dużej szybkości i wielu źródłach dźwięku można się nieco pogubić ale grając w Stalkera Clear Sky i mając za sobą cieknącą wodę myślałem że naprawdę z tyłu gdzieś cieknie! W końcu nie bez powodu w nazwie widnieje literka “G”. Z wrażenia aż zapisałem save’a…

Filmy
Krótko – rewelacja, dźwięk jest czytelny, bass głęboki. Naprawdę przyjemnie się ogląda i wrażenia są jak najbardziej pozytywne.

Jakie odpowiednie źródło dźwięku?
Na kiepskiej karcie dźwiękowej nie uda się wydobyć takiego dźwięku jaki naprawdę drzemie w głośnikach. Aby wyprzedzić ewentualne pytania dot. odpowiedniej pod te głośniki karty dźwiękowej, odpowiadam: najlepsze będą CT X-Fi Music (model SB0460) oraz Gamer, zaś po stronie Asusa naturalnie Xonar DX, polecany często jako karta dla tych co “mniej grają a więcej słuchają”. Chociaż nie wydaje mi się aby głośniki mocno wzgardziły poczciwym Audigy 2 ZS lub SE @Audio, tym bardziej że sub mocno “filtruje” dźwięk.


G51 vs G500

Na koniec wspomnę może o konfrontacji tych dwóch zestawów ze sobą, ale tylko ze względu na to że przed kryzysem można było je dostać w cenie odpowiednio 400 i 500zł – co naturalnie rodziło pytania o sens dopłaty do G500.
Brzmią bardzo podobnie na pierwszy rzut .. ucha. Jednak zestaw CT jest mocniejszy – to przekłada się nie tylko na większą głośność, ale też i na większą agresywność brzmienia która dzięki temu nabiera pewnej specyfiki. Mi osobiście dźwięk nie przypadł do gustu (co nie znaczy że ogólnie był zły – może komuś innemu wyda się odwrotnie) i wolałem coś, może nie tyle tańszego (miałem okazję zdobyć nówki G51 za 389zł wprost ze sklepu), co bardziej zbalansowanego i stonowanego. W końcu chodziło o odsłuch muzyki a nie burzenie osiedla. Obecnie cena za G500 jaką sobie życzą sklepy jest po prostu idiotyczna bo dochodząca do 850zł, co też jak łatwo się domyślić – mocno zsunęło je z pozycji konkurenta cenowego.

Podsumowanie
Zestaw gra naprawdę fajnie w moim odczuciu i jeśli tylko dysponuje się odpowiednią kwotą to w zasadzie prócz G500 nie mają popularnych alternatyw tego typu. Jeśli ktoś słucha podobnej muzyki co ja i ma podobne preferencje muzyczne – może w zasadzie brać je w ciemno. Dostać je można w cenie ~450-500zł, co w porównaniu do poziomu średnio 400-420zł sprzed kryzysu nie jest skokiem dramatycznym i pozwala na przyznanie wysokiej noty opłacalności w swojej klasie. Należy jednak uważać bo potrafią być wyceniane nawet na ~800zł (!) co jest takim samym idiotyzmem jak wyżej wymieniona cena G500.

Mam nadzieję że recenzja przyda się w określeniu własnych oczekiwań w stosunku do tego obszaru głośników, jak również rozważeniu wszystkich za i przeciw w kwestii zakupów, nie tylko G51.

Więcej zdjęć jak również i elektronikę suba można znaleźć m.in. na stronie boot.lv.

Komentarze (25) do “G51 – jakość i przestrzeń w dobrej cenie”

  1. hej1988 mówi:

    Witam. Zastanawiam się nad kupnem nowych głośników. Właśnie Geniusy przypadły mi do gustu. Tzn. ich wygląd – uwielbiam takie drewienko… no i fajnie grają. X-540 jest dla mnie, tak jak i dla Ciebie o tę małą kreskę niżej ;) Boję się jedynie, tej awaryjnośc Geniusówi, bo podobno są awaryjne. Poleciłem je kumplowi, on je kupił… Działają bez problemu. Jakość i bas są bardzo fajne. W przeciwieństwie do Ciebie nie jestem wielkim melomanem ;) Może je zakupie, ale czekam kiedy moje do końca “zemżą” :E Póki co 2 głośniki padły (kilka lat od ich zakupu minęły) , podłączyłem zestaw 2.1 do 5.1 i jakoś na razie leci ;) Powoli jednak szykuję się na zmiany. Co do posiadanych przez Ciebie G51. Są lepsze od Geniusów i X-540, nie sposób się nie zgodzić, aczkolwiek ich wygląd nie przypadł mi do gustu… ahhhh to drewienko hehe ;) Dzięki za reckę. Pozdro

  2. hej1988 mówi:

    Aha. Nie widzę opcji edytuj :( dlatego napiszę drugiego komenta. Geniusy można kupić w Electro World w Katowicach za 298 zł. Cena niezła, o ile ktoś mieszka blisko ;)

  3. kanon7 mówi:

    Bardzo fajna recenzja, jak by autor jeszcze zrobił recenzje z wyższej półki czyli Logitech Z-5500 i Creative GigaWorks S750 to by było już cacy ;)

  4. EvilKillaruna mówi:

    Dziękuję.

    @Hej:
    Tak samo jak w przypadku słuchawek – wygląd nie jest najważniejszy. To przecież sprzęt użytkowy a więc ma grać i służyć swemu właścicielowi a nie tylko ładnie wyglądać i się kurzyć bo jakość dźwięku okazała się odbiegać od oczekiwań. Także mimo wszystko uważam że warto się G51 zainteresować przełykając wzornictwo.
    Plus moja drobna uwaga: jesteś pewien że twoje Genie są z drewna a nie przypadkiem płyty MDF? ;)

    @Kanon:
    Myślałem o tym ale na razie nie miałem możliwości. Przy Z-5500 ludzie zaczynają “wątpić” – w tej cenie (obecnie nawet i 1k zł) można dostać już np. bardzo dobre Microlaby, jak również i wg mnie nieco lepsze G500 (jak na ironię do sytuacji G51 vs G500). S750 zaś są mało popularnymi głośnikami i często uważanymi do tego za niepraktyczne. Rzadko bowiem ma się grę czy film poprawnie odtwarzany w 5.1 a co dopiero w 7.1. Że nie wspomnę o cenie. Dlatego tak czy siak skupiają się nad tańszymi 5.1.

  5. muniek0122 mówi:

    jasno opisano, brawo dla EvilKillaruna ale chciałbym tak jak kanon7 recenzje, ale tylko z-5500 bez creativów beee

  6. hej1988 mówi:

    Ano, nie twierdzę, że to drewono… ale tak wyglądają :E Wiem, że nie najważniejszy jest wygląd, ale jak głośniki są podobne jakościowo, to wybiorę ładniejsze ;P A wg. Twojego wykresu są lepsze od X-540, dlatego nie dość, że lepsze, to ładniejsze :)
    Btw Wygląd to kwestia gustu, pozdro :)

  7. zastanawiający sie mówi:

    http://pcarena.pl/page/76904/Genius-SW-HF51-5000-and8211-dwiek-godny-pochwaly/ wg tej recenzji są drewniane, za Geniusami przemawia też szersze pasmo przenoszenia niz G51 wynoszące 20Hz -20Khz.
    Chyba wezme geniusy?..>>?

  8. EvilKillaruna mówi:

    Teraz widzisz jak duże rozbieżności mogą powstawać w ramach tylko jednego produktu – słowem, na jednej z podanych przez ciebie stron są bzdury. I już wiadomo na której… ;)

  9. Klaatu mówi:

    Fajna recenzja, ja mam X-540, jak myślicie opłacało by się przechodzić z nich na G51???

  10. EvilKillaruna mówi:

    Przy dobrej karcie dźwiękowej bym się przesiadł. Ale ja to ja ;)

  11. Klaatu mówi:

    No mam X-Fi Elite Pro, 1000zł za nią:) TO jak teraz by się opłacało?

  12. EvilKillaruna mówi:

    Why not ;) .

  13. Dźwiekowiec z fpc (Michał P) mówi:

    “Nieco wyżej od X-540 stoją często polecane Geniusy SW-HF 5005″
    Człowieku, dam se uszy obciąć, jeśli słyszałeś oba zestawy!

  14. Między X-540 a 5005 jest przepaść w jakości! Plastik a drewno, 70W a 150W, głośnik w subie 4″ a 6″ pojemność suba! Człowieku nie pisz mi na forum w sprawie głośników, pilnuj słuchawek, bo wiem że tylko na słuchawkach się naprawde znasz. Pozdrawiam

  15. EvilKillaruna mówi:

    Tak, szczególnie pod względem awaryjności którą 5005 odziedziczyły po 5000. Plus nie drewno a MDF, pisałem już o tym kilka razy.

    Przykro mi ale będę postował to co myślę i gdzie zechcę – czy to Ci się podoba czy nie. Mam PRAWO do własnego zdania na ich temat i mieć własny gust oraz osobiste preferencje dźwiękowe w oparciu o które formułuję wnioski będące często rozszerzeniem tego co się zazwyczaj wypisuje, ale nie zawsze.

    Nie negowałem i nie neguję tych modeli ale nie będę przy żadnych fanbojował. G51 są dla nich naprawdę niezłą alternatywą jeśli posiada się nieco więcej gotówki i to stanowisko uważam za wciąż aktualne. Ty zaś masz prawo się z tym nie zgodzić, choć może proponowałbym grzeczniejszy sposób.

    Pozdrawiam.

  16. Pichu mówi:

    mam te głośniki od roku i w zupełności zgodzę się z autorem, kupiłem je w hurtowni za niecałe 400zł gdy w saturnie kosztowały ponad 600. Moge je śmiało polecić :)

  17. iRiv mówi:

    Byłbyś w stanie umieścić podobną recenzję dla Logitech Z5500 ??

  18. EvilKillaruna mówi:

    @IRiv,
    nie, nie przeszkadzasz ;) Choć może upewnij się najpierw czy jestem w stanie odpowiedzieć na forum, aktualnie niestety nie.

    Co do Z-5500, tak.. cóż.. nie jesteś pierwszą osobą która mnie o to prosi, myślę po cichu o tym ale jeśli już bym takowe testy robił to raczej po wakacjach.

    Z kolei co do Twojego dylematu Zety kontra Gie, cena chyba sama mówi za siebie w tym porównaniu. Wolałbym szczerze kupić G51 i do tego porządne słuchawki za drugie tyle jak nie więcej (choćby i K142 HD z ostatniego artykułu ;) ) niż kosztować się na Z-5500 (choć nawet w recenzji wyszło że to moja subiektywna opinia). Szczególnie że podpinając się pod same głośniki, wykorzystujesz elektronikę suba (preamp) jako wzmocnienie.

  19. iRiv mówi:

    Mija już ponad miesiąc a ja nadal nie jestem do końca zdecydowany co do głośników. Jedyna zmiana jaka zaszła to fakt, że kupiłem kartę dźwiękową Creative SB C-Fi Xtreme Audio Notebook. Teoretycznie teraz jestem “skazany” na kupno Z5500 bo nijak nie podepnę teraz G51 pod tę kartę, no ale zobaczymy jak to będzie.

    @EvilKillaruna,
    Mam do Ciebie pytanie. Czy w warunkach domowo / akademickich będę w stanie wykorzystać różnicę pomiędzy G51 a Z5500 ? Jak najbardziej to zależy od moich osobistych pobudek tudzież tego jakiej i jak słucham muzyki.
    No ale jest chyba pewien poziom, przy którym dane głośniki mogą się marnować w domu mimo, że będę ja dość porządnie wykorzystywać bo powiedzmy G51 będą potrafiły tyle samo. Mam na myśli to, że powiedzmy muzykę da się słuchać tylko do pewnego poziomu głośności bo potem staje się ona uciążliwa a nie przyjemna. Podobnie z bassem. Jeśli jest za wysoki to słuchanie staje się wręcz udręką.
    Czy w warunkach domowych – a nie coś typu imprezy ( jakiekolwiek ) – będę w stanie zauważyć i wykorzystywać na co dzień niewątpliwą różnicę pomiędzy tymi dwoma zestawami.
    Nie chciałbym przepłacić 2.5 krotnie G51 jeśli i tak na Z5500 będę robił to samo co bym był w stanie robić na G51. Mam nadzieję, że przynajmniej część zrozumiała o co mi chodzi ;>.

    Pozdrawiam,
    M.

  20. EvilKillaruna mówi:

    Podepniesz, ale żeby wykorzystać je jako 5.1 musiałbyś używać wbudowanego DSP, który da Ci namiastkę zwielokrotnienia dźwięku. Jednakże można go konfigurować niezależnie od trybu normal, miejscami może się to równać z Creatywkowym CMSS3D w trybie Stereo Xpand.

    Wydaje mi się że jak najbardziej tak. G51 jest słabszym zestawem niż Z-5500, ale bardziej zbalansowanym, na warunki akademickie jest aż za dobrym, posiadającym własny przedwzmacniacz na wyjściu słuchawkowym. Poza tym obecna cena Z-5500 to jakaś porażka, za te 1200zł możesz mieć Xonara STX oraz wysokiej klasy słuchawki półotwarte.

  21. iRiv mówi:

    Widać od początku że jesteś uzależniony od słuchawek :) . Ja jednak nie potrzebuje takowych i pozwól, że się skupimy na głośnikach.
    Hmm … w mojej X-Fi jest jedynie optical in i optical out oraz miejsce na adapter do którego mogliśmy dopiero podłączyć zestaw głośników 5:1 aż do 7:1 – jest już jednak nigdzie nie dostępny i nie można go kupić. Jak więc chcesz podpiąć pod tę kartę zestaw głośników 5:1 ?

  22. EvilKillaruna mówi:

    Nie zrozumieliśmy się. Ja NIE POLECAM Ci słuchawek + karty ze wzmacniaczem w tej cenie a pokazuję że można mieć w niej sprzęt półprofesjonalny o wartości muzycznej o wiele większej niż te głośniki co przekłada się na konkluzję o ich zbyt wysokiej cenie na dzień dzisiejszy. Co do uzależnienia.. fakt, choć nie przeszkodziło mi ono w kupnie G51 ;) .

    Właśnie przez owy adapter, z tym że problem na tym polu wymieniłeś wyżej – dostępność. Także chyba faktycznie jesteś skazany na te głośniki, ew. możesz sprzedać X-Fi i kupić Xonara U1 wraz z G51 – rozwiązanie tańsze od kupna nawet samych Z-5500, ale tu już sam musisz zdecydować czy tego chcesz.

  23. iRiv mówi:

    Albo zostaje mi szukanie adaptera ;].
    Czyli mówisz że z kart zewnętrznych najgodniejszym uwagi jest Xonar U1 ?
    Czyli G51 jest wart swojej ceny ?

  24. EvilKillaruna mówi:

    Najwyraźniej.
    Tak.
    One były warte od początku bo cena jest dosyć dobra w stosunku do tego co te głośniki sobą oferują: niezłą jakość dźwięku, DSP, pre-amp..
    Przynajmniej sam bym wolał je zakupić o wiele bardziej niż Z-5500, właśnie z tego powodu. ;)