Głupota w pigułce – jak NIE postować na forum

Przeglądając forum pclab wielokrotnie natrafiałem na takie rzeczy, ale ostatnio chyba rozpoczęła się jakaś kontrofensywa. Chodzi o problem dysmózgowia. I nie tylko o osoby które usprawiedliwiają się dys-czymś, ale ogólnie o szereg zachowań bądź nawet już praktyk które chyba zaczynają być uważane za normalne! W kwestii poziomu irytowania mnie, przebija chyba nawet „Radeon PROBLEM”.

W niniejszym artykule pozwolę sobie więc poruszyć 15 kwestii jakie mogą kryć się pod wyżej wymienionym hasłem a które, nie tylko w moim odczuciu, należy tępić. Dzięki temu być może nasz czas spędzony na czytaniu tematów i przede wszystkim pomaganiu ludziom na forum, będzie jakoś szanowany. Nie będę wymieniał tu konkretnych osób w przykładach bo nie tędy droga (jedynie pozwoliłem sobie wypisać osoby których cytaty biorę za przykład rozsądku), ale jeśli ktoś natrafi na fragment który dotyczy jego stylu postowania, niech się nie denerwuje tylko przeczyta go 3 razy i zastanowi się czy przypadkiem nie jest to prawda.

 

1. Ortografia i gramatyka

Temat-rzeka, wielokrotnie spotykałem w sygnaturkach znaczki z akcji „Piszę poprawnie po polsku” (PPPP), bardzo często też można niechlujnie napisany temat lub post znaleźć na forum, nie można się w nim rozczytać, nie wiadomo o co facetowi chodzi – dosłownie masakra.. a przecież zakładający czy postujący robi to aby uzyskać pomoc lub zabrać głos w dyskusji – efektem niechlujstwa są zaś uwagi kierowane pod adresem piszącego, zamiast pomocy uzyskuje przekierowania do słowników (i słusznie) oraz ignorancję w stosunku do jego wypowiedzi. Nic dziwnego, bo takie pisanie oznacza brak szacunku do forum i forumowiczów. Jeśli ktoś ma problem to niech zadba z łaski swojej o jego należyte przedstawienie, inaczej dostanie figę a nie pomoc. A jeśli problem jest z pisaniem poprawnie, zawsze jest Word, FF, so.pwn.pl… trzy rzeczy które pomagają poprawnie pisać, nawet mi.

Poniżej zestaw przykładów, żeby było śmieszniej, z jednego tematu:


„Błagam poszcie mi ma takąwą karte grafiiczną jak w tytule posiada ona pasywne chodzenie więc nie wymaga żadnego innego chłodzenia i wytrzymuję extremalne temperatury lecz ja zagubiłe orginalne sterowniki z plyty a bez nich komputer uważa że temperatura na karcie jest za wysoka i restaruję komputer.

Instalowalem sterowniki ze strony Nvidia i ze strony gigabyte ale nic nie pomogło. Narazie założyłem prowizoryczne wentylatorki i dzięki temu chidz mi komp ale gdy tylko odpalę grę następuje restar komputera a temperatury są takie aktualnie na core 48 celciuszow a na gpu 32. Wspomnę że ta karta powinna chodzić bez wentyli i wytrzymywać w stresie 80 C.

Błagam pomuszcie „

.. a gdy delikwent nie pojmuje że ma problem sam ze sobą:

„jak masz cos do powiedzenia to sie wypowiadaj na temat ortografia dla cziebie „

„sami sie zajmijczie ortografiom akurat na forum moge tak pisac wiesz a poza tym daj linka do gpu z jakom masz temperature na swojej 4870 oczywiscie jak grasz w crysis na maksa”

„wasze rady zachowajczie dla sziebie a pouczac mozeczie tylko sziebie tu bede pisał jak mi szie podoba „


2. Dys-wszystko i forum języka polskiego

Jeśli już ktoś otrzyma uwagę o niepoprawnej pisowni, na 50% zacznie się odgryzać że „to nie jest forum języka polskiego” albo „mam dys-coś i muszę tak pisać”. Bzdura x2. Po pierwsze, jesteśmy Polakami, mówimy i piszemy więc po polsku, jest to nasz główny język, więc mamy też obowiązek dbania o jego poprawność. Zatracając język zatraca się też tożsamość narodową. Co do dys-czegoś, najlepiej niech sobie taki delikwent wpisze „dysmózgowie”, mam znajomego z dysortografią który mimo wady świetnie pisze, czemu? Bo pracuje nad sobą zamiast zasłaniać się dys-papierkiem lub wymyślać go sobie że go ma.

„Pewnie na takich postach natrzepałeś 2770 postów. Na lekcji polskiego nie jestem. Więc odp na topic albo się mamie wyżal. Sry za OT.”

Pozwolę więc sobie zacytować gilfonsa: „Nie zwalajcie wszystkiego na dysleksję, dysortografię, dyskalkulię – po prostu zacznijcie się uczyć. „

 

3. Nie pomagasz, jesteś zły!

Najśmieszniejsze sytuacje są wtedy gdy zwracający komuś uwagę zostaje zaatakowany przez adresata uwagi.

„jak nie chcesz mi pomuc i jestes taki hamski to sie nie odzywaj ja chce sobie naprawic kompa i sa ludzie kturzy mi pomagają i sie odwal pomugl bys mi a nie narazie niepokazuj sie tu jak nie chcesz pomuc narka”

 

4. Czytanie wybiórcze i bez zrozumienia

O, z tym naprawdę jest ciężko. Przede wszystkim z czytanie wybiórcze jest najbardziej denerwujące. Na serię 4-ech prostych pytan uzyskuje się.. jedną odpowiedź, często z wielką łaską, tak jakby dla forumowiczów było zaszczytem móc odpowiadać na lakoniczne posty kogoś kto zakłada temat nie wiadomo po co, bo chyba nie aby uzyskać szybką pomoc. Dzięki temu temat dochodzi do trzech stron a nadal nie wiadomo jak brzmią odpowiedzi. Najlepsze jest w tym miejscu podsumowanie Zimaka:

„Jak kupisz słownik i nie będziesz płakał to każdy by ci pomógł. No i choć minimalna wiedza by się przydała, czytanie ze zrozumieniem i odpowiedź na każde pytanie zadane przez odpowiadającego (…)”

 

5. Google i SEARCH nie istnieją

Tematy pisane na forach nie giną. Zostają, często indeksowane przez Google. Tak samo z artykułami i testami z portali IT. Ale nawet pokaźna lista trafnych wyników z Google nie zaspokaja co bardziej spragnionych konkretnej odpowiedzi forumowiczów-leniów przed założeniem kolejnego tematu o tym samym o czym było mówione wczoraj a tam z kolei przedwczoraj etc etc. Nie bez powodu powstało takie coś jak letmegooglethatforyou.com – właśnie przez skrajną nieudolność w poszukiwaniu informacji. Zdarzało mi się że facet późno w nocy zakładał temat z dopiskiem „szukałem w Google ale nic nie znalazłem”, po czym ja, wstukując jego nazwę tematu, znajduję pełno wyników. Więc aby na pewno szukał? Wątpię.

To samo tyczy się forumowej szukajki. Zakłada się temacik? No to warto sprawdzić czy dany problem został już wcześniej omówiony i rozwiązany, w przypadku gruntownego przeszukania wyników i nie znalezienia podobnych topiców, dopiero wtedy można z czystym sumieniem założyć temat. Nie ma to jak ciągłe pisanie w kółko tego samego.

 

6. Everest mnie kocha

Przeklejanie bezmyślnie informacji z raportów Everesta.. Zamiast wysilić się choć troszkę i przepisać najważniejsze informacje, delikwent przerzuca cztery strony A4 śmieci w stylu listy przerwań. Fajnie, ale i tak nic to nie daje szczególnego a tylko trzeba scrollować cały temat. Czasem nie wiem czy to nam bardziej przypadkiem nie zależy na rozwiązaniu problemu niż autorowi…

 

7. Temat bez tematu oraz założyłem więc uciekam, cya.

Rola forum to pomaganie ludziom w oparciu o doświadczenie innych. Tylko czasami owe doświadczenie nie jest wymagane, zamiast niego przydałoby się jasnowidzenie, bo autor tematu nie podał nawet najmniejszej informacji o posiadanym sprzęcie, lub podał go w sposób skrajnie lakoniczny, np. „zasilacz 400W”. Dzięki temu temat się rozrasta a wszyscy uczestniczący w dyskusji są wściekli bo muszą się dopraszać wręcz o kolejne strzępki informacji. Zakładanie tematu więc powinno być tylko wtedy gdy ma się wszystkie informacje w komplecie. A jeśli nie to w tym wypadku należy zostać przez jakiś czas na forum po założeniu tematu. Nie raz była bowiem sytuacja że facet założył lakoniczny temat i wyszedł aby wrócić na drugi dzień. Tylko że w temacie zaroiło się od requestów za informacjami bo niemal nic konkretnego nie podał..

To samo tyczy się nazw tematów.
Ciekawie ujął to Alejajca: „A zwróciłeś uwagę na konstrukcję pierwszego, wprowadzającego posta? Większość to w stylu mam problem, pomóżcie. Brak info o konfiguracji sprzętowej, programowej, brak info, co użytkownik do tej pory sam działał w kwestii naprawy. (…)”

 

8. Siku mi się chce, muszę na forum

Też bardzo denerwujący aspekt. Czasami mam wrażenie że jak tylko coś siądzie to od razu leci się na forum. „Karta mi się przegrzewa”, no to co za problem nawet z punktu widzenia logiki podejść do problemu na zasadzie, gorące -> trzeba ostudzić -> wentyl. Naprawdę wiele tematów by zniknęło gdyby ich autorzy wykonali pakiet prostych czynności powtarzanych wiele razy na forum w postach, ew. użyli po prostu szukajki..

Znów bardzo trafna wypowiedź Alejajca: „(…) Stało się, pojawił się BSOD, a już tworzą wątek i biadolą. Nawet nie chce im się sprawdzić w szukajce (jak jest taka jest, ale jest) czy problem może już się pojawił i jest rozwiązanie.”

 

9. Jak śmiesz zwracać mi uwagę!

Czyli najlepszą obroną jest atak? Tak, typowe dla ludzi którzy nie mogą zdzierżyć uwag pod swoim adresem. Przykład? Proszę bardzo:

Facet: „Nie interesuja mnie twoje durnowate wypowiedzi.Jezeli masz cos jeszcze do napisania to wez przyklad ze mnie i napisz PM a nie zasmiecasz forum.Podnieca cie kolejna cyferka obok profilu?Bo mi sie wydaje,ze chyba tak.

Nie rob z siebie wielkiego znawcy i czlowieka nieomylnego.

Aha i jeszcze jedno,nie pokazuj jakim jestes idiota chyba,ze az tak ci na tym zalezy.”

Ja: „Nie interesują = nie czytaj, od tego też jest lista blokowanych. Przestań się więc na mnie napinać i kreować na fanatycznego formalistę.

Nigdy nie robiłem i nie robię, tyle że mi jak ktoś zwróci uwagę nawet na literówkę to przyznam się do błędu, poprawię, przeproszę. Nie rób z siebie wielkiego pokrzywdzonego dziecka.”

Nie sztuką jest zrobić błąd, sztuką jest się do niego przyznać.

 

10. Regulamin – a co to jest?

Link do regulaminu umieszczony w bardzo czytelnym i łatwo dostępnym miejscu i tak jest często ignorowany. Dzięki temu nowopowstałe tematy lądują w śmietniku, który obecnie na Labie przebija całe działy kart graficznych i procesorów razem wzięte. Autor potem zakłada kolejny wątek z wielkim zdziwieniem że mu temat usunęli..
Dobrze założony topic z poprawną i pełną nazwą tematu jest już połową sukcesu na drodze ku rozwiązaniu problemu – wtedy osoby które są naprawdę obeznane z danym problemem wejdą i zapostują.

 

11. Ignorancja

Drugie 50% z pkt. 2 należy do niej.. to już tyczy się wszystkich uwag, od sensowności tematu po ortografię. Wszelkie uwagi, że temat był, że są orty, że coś… są perfidnie ignorowane a wątek ciągnięty nadal, byle tylko uzyskać to co się chce, byle tylko uzyskać.. ahhhh…

Ja: „Skoro instalujesz starsze i dalej jest problem to:

-A zainstalowałeś sterowniki od płyty?
-A zainstalowałeś sterowniki do siebie pod kątem poprawnej polszczyzny?

Sprawdź czy to pomoże a przede wszystkim to pierwsze o ile jeszcze tego nie zrobiłeś. „

Odp: „tak zrobilem to zainstalowalem sterowniki do płyty głównej „

 

12. Przeczytywacze

Wspominałem o tym typie forumowiczów już przy okazji Radeon PROBLEM, chodzi o osoby które przelatują tylko po nazwach tematów lub wchodzą i czytają tylko pierwszy post, a potem formułują dziurawe wnioski przekazywane dalej. Tak rodzi się zalew nieprawdziwych opinii i mitów oraz legendarne „naczytałem się że..”. Od tego jest temat aby w nim postować a bardzo często wyjaśnienie można znaleźć dopiero po jakimś czasie, gdy problem zostanie zgłębiony i przeanalizowany. Niestety zdarza się też niejednokrotnie że temat FAKE nie jest potem edytowany mimo wyjaśnienia całej sprawy. Tak zostają tematy kompletnie nieprzydatne które robią więcej złego niż dobrego.

 

13. Bo ja mam i moje jest najlepsiejsze!

Tak też rodzą się wojny fanboyów. Bo ktoś ma więc jego jest debeściak a reszta to chłam.. jakże twórcze podejście. Ważne jest więc aby zachować trzeźwy osąd i nie polecać na ślepo tego co się ma. Rynek jest duży a asortyment szeroki. Na jednym podzespole świat się nie kończy.

 

14. Atak PMkowych napinaczy

Raz miałem tu ciekawą przygodę z pewnym delikwentem. Założył temat o gwarancji na słuchawki. Problemem okazało się przegryzienie przez niego kabla od tychże słuchawk (jakieś Creativy swoją drogą). Wbiłem się w temat aby uzyskać więcej informacji i żartobliwie sugerując że autor ma nerwicę (no bo kto normalny gryzie kabel?). W odpowiedzi uzyskałem wojnę w topicu i kolorowe PMki. Najwyraniej definicja słowa „nerwica” ma wg niego nieco inne znaczenie niż ogólnie się zwykło przyjmować. Słowo „kulturalnie” też. Screen jest dostępny tutaj (+18).

 

15. Prowokacje i wtrącenia

Tak oto dochodzimy do chyba ostatniej rzeczy jaka może jeszcze się zdarzyć a ostatnio wystąpiła kilka razy. Posty w tylu „jaka ta NVIDIA jest głupia ble ble ble”, „nie polecam ATI bo się strasznie grzeją i mają problemy ze sterownikami ja mam Dżiforsa i jest super polecam” albo „Jak procesory to tylko Intel ja zawsze miałem intela i było dobrze a AMD to dno nawet nie potrafią dobrze procesora zrobić” są niczym innym tylko spamem który nie nosi w sobie żadnej wartości merytorycznej a prowokuje tylko niepotrzebne kłótnie. Tak samo tematy-prowokacje jak „ATI vs nVidia” albo „AMD vs Intel”.

Najgorsze jest w tym to, iż taka osoba mocno destabilizuje temat do tego stopnia że nie raz zostaje on zamknięty mimo, że dyskusja przed tym incydentem była na dosyć wysokim poziomie. Ale cóż, dziecko miało ubaw.

 

Podsumowanie

Wydłubałem tu, w moim odczuciu, 15 najpopularniejszych zjawisk które obecnie można spotkać na forach. Nie ukrywam że nie podobają mi się tego typu zachowania, tym bardziej że do zakładania własnych tematów czy też postowania podchodzę bardzo poważnie i staram się każdego z tych punktów unikać, fakt, czasem mam zły dzień ale mimo wszystko próbuję być fair. Dlatego zwracam się z prośbą do każdego który odnajduje siebie w jednym lub więcej z tych punktów aby zastanowił się nad sobą i popracował. Tak szczerze, bez przekąsu.

There are 33 comments

Comments are closed.