Wspominałem ostatnio w artykule o LLPC o zamianie obudów jaką udało mi się zrobić. Antec do aktualnej maszyny, Szef do nowej-starej. Oba zestawy działają już ponad tydzień i zdążyłem w obu nieco pogrzebać. Co za tym idzie, chciałem podzielić się swoimi wrażeniami na temat obu tych konstrukcji.
Zapewne część osób stwierdzi “eee tam, przecież na necie jest do nich pełno recek“, zgadzam się, ale chyba żadna nie była opracowywana z perspektywy osoby która lubi sobie trochę pomajstrować i dla której priorytetem są często trudne do połączenia hasła cicho oraz chłodno. Dodatkowo pozwolę sobie przedstawić pobieżnie bardzo ciekawą modyfikację dla Chieftec’a o nazwie Blue Velvet, wykonaną przez krzywegomax’a i opublikowaną na łamach forum PCLab.pl. Jest to jeden z najlepszych przykładów możliwości jakie oferuje ta obudowa przed dobrym modderem. Także mam nadzieję że artykuł być może podda jakiś ciekawy pomysł ich posiadaczom.
Dosyć dobre zdjęcia i recenzja znajdują się na Frazie, dobrym pomysłem więc jest się nimi posiłkować podczas czytania konkretnych wskazówek.
Możliwości oświetlenia
Znajdujące się z przodu dwie ogromne diody świecą na niebiesko (zarówno HDD jak i POWER LED – może to nieco mylić) i są przykryte łatwo zdejmującym sie panelem przednim – na nim zasilają dwie małe “kropki” przy przyciskach. Jest to rozwiązanie o tyle dobre że widoczne i jednocześnie subtelne. Obecnie kolor niebieski jest dosyć modny więc diody będą idealnie zgrywały się z przednimi wentylatorami jesli dobierzemy je w tym samym kolorze. Przy montowaniu świecącego wentylatora na procesorze, będziemy mieli ciekawy efekt dzięki otworom wentylacyjnym z tyłu oraz z góry.
Osobiście preferuję jednak kolor czerwony, niektórzy pewnie skojarzą go z posiadaną przeze mnie kartą, tak.. to jest jeden z powodów.
Antec najlepiej wypada pod kątem użycia katod – działają w nim jako wsparcie dla wentylatorów przednich i górnych, szczególnie że można zamontować katody 100mm na spodzie i górze kanału dla dysków. Ma samej górze obudowy zaś – pełne 300-tki.
Chłodzenie i termoobieg
Obudowa ma w standardzie dwa wentylatory Antec TriCool, 1x 120mm z tyłu i 1x 140mm z góry (oba jako wywiew). O ile miło że są w standardzie i posiadają przełączniki 5-7-12V na kablach, o tyle są chyba najsłabszą stroną Antec’a. 120mm jeszcze od biedy można zaakceptować, ale 140mm ma masowe problemy z balansem łożysk. Wentylator turkocze co może nie jest mocno słyszalne, ale wprawia całą górę obudowy w drgania. Te drgania mogą być dosyć denerwujące, na tyle aby zmusić użytkownika do wyłączenia wywiewu z góry.
Wentylatorów przednich można zamontować dwa, ze względu na odwróconą konstrukcję obudowy, najniższy jest w stanie schłodzić nie tylko dyski twarde ale też i.. zasilacz. Wyższy zaś jest umieszczony dokładnie w środku wysokości obudowy i uważam go za świetny dodatek przy chłodzeniu sekcji zasilania kart graficznych. Bok zaś ma miejsce na jedną 120-stkę na wysokości karty graficznej.
Termoobieg jest wręcz wyśmienity. Przy obu TriCoolach na Low, Ninjy ze 120-stką na 12V oraz naturalnie karcie ze stockową turbiną oraz Taganem z jedną 140-stką, czuć mocny przedmuch z przodu i z boku. Mimo że nie ma wszystkich wentyli, temperatury podzespołów są na poziomie minimalnie niższym niż w Chieftec’u, mało tego, mogłem pozbyć się wentylatorków 50 i 60mm odpowiednio z grzejącego się nieziemsko Gamera i równie ciepłego chipsetu płyty.
Możliwości wyciszania
Wentylatory
Przede wszystkim od razu w ciemno przydałoby się zająć 140-stką, kołki gumowe np. marki Xilence powinny mocno pomóc, innym rozwiązaniem jest dorzucenie podkładek silikonowych, najlepsze jednak powinny okazać się uszczelki z grubej ale bardzo miękkiej gumy. Do każdego innego wentylatora powinny wystarczyć już wcześniej wymienione kołki.
Drgania blach
W zasadzie najpoważniejsze drgania są na górnej płycie obudowy. Aby się ich pozbyć bawimy się 140-stką, jeśli to nic nie daje – warto skombinować sobie bloczek grubej, giętkiej gumy, w ostateczności bloczek styropianu lub nawet wypełniacza który mamy w pudle po Antecu. Napęd optyczny przemontowujemy na samą górę i przykręcamy na wszystkie śruby, po czym wciskamy bloczek między blachę a tylną krawędź napędu.
Jeśli słychać brzęczenie małego metalu, warto sprawdzić czy zaślepki śledzi z tyłu są dobrze przykręcone oraz nie mają luzu, to samo tyczy się zaślepki wyjść płyty i koszyków na przednie wentyle.
Maskownice i filtry
Generalnie nie ma problemu z przepływem powietrza przez nie w Antecu. Jeśli jednak komuś będzie to przeszkadzało, przede wszystkim należy rozważyć rezygnację z bocznego wentylatora. Jeśli problem dotyczy przednich to można spróbować wyciąć maskownice. Filtr który znajduje się między nimi a panelem zaś potrafi wpadać w drgania. Aby go wyciszyć wystarczą nożyczki, taśma izolacyjna czarna i kawałki pociętego pochłaniacza drgań Revoltec’a do 80mm wentylatorów. Wycinamy jedną z krawędzi, robimy dwa małe odcinki o długości 5mm, potem przecinamy je wzdłuż aby zmniejszyć ich grubość, po czym oklejamy małym paskiem izolacji aby w biały dzień nie było widać że coś się za siatką panelu przedniego znajduje. Następnie zdejmujemy panel, wyjmujemy filtr i rozmieszczamy po jednym pasku w każdej z krawędzi panelu, na to nakładamy filtr i gotowe. Może nie będzie siedział perfekcyjnie, ale na pewno nie będzie mowy o luzach.
Modyfikacje:
1) Pełny przepływ potwietrza (przód)
Jeśli w Antecu mamy tylko jeden napęd, można pokusić się o przerobienie zaślepek tak, aby została się w nich tylko siatka przepuszczająca powietrze na wysokości chłodzenia procesora – szczególnie przydatne przy towerach ze skręconym wentylatorem. W tym celu należy ściągnąć siatkę z zaślepki, od samej zaślepki odciąć fragmenty boczne zawierające zaczepy i dyskretnie skleić z siatką kropelką, zachowując naturalnie pozycję wyjściową.
2) Kontrola nad wentylami (tył)
Jak już pisałem TriCoole posiadają przełączniki prędkości na osobnym kablu, jednak żeby się do nich dostać, trzeba otworzyć obudowę. Wystarczy jednak przewlec je przez zaślepkę wyjść płyty aby znalazły się na zewnątrz. W przypadku 140-stki być może konieczne będzie jej przekręcenie aby zyskac nieco długości kabla.
Zdjęcia które mogą się przydać podczas czytania znajdują się na serwisie TweakPC.de
Możliwości oświetlenia
Niestety Szef nie jest już tak pokazowy jak Antec. jedyne wentylator generujące bezpośredni termoobieg to dwie pary 92mm, po parce na bok. Jednak jeśli dysponujecie kartą graficzną o długości do 23mm, to możecie zamontować 2x świecące 120mm na stronie kolumny na dyski. Niestety ściana nie jest płaska i mogą się okazać potrzebne specjalne zabiegi przy montażu. Oczywiście maksimum dla nich wynosi 5V, chyba że odsuniecie je na przynajmniej 1cm od krawędzi kolumny – wtedy nie będą wyły. Światło przez nie generowane, o dziwo mimo zabudowanego frontu i drzwiczek, jest bardzo dobrze widoczne, nawet przy jednym 5V wentylatorze – głównie dzięki otworom bocznym chłodzenia dysków twardych.
Co się tyczy katod, wejdą oba rodzaje, choć sensowność wrzucania tu “stówek” stoi pod znakiem zapytania.
Chłodzenie i termoobieg
Pod względem chłodzenia obudowa cechuje się umiarkowanymi możliwościami oraz brakiem fabrycznie już zamontowanych wentylatorów. Kanał dysków jest chłodzony przez 2×92mm, powietrze opływa dyski i jest częściowo wrzucane do środka obudowy, częściowo zaś wypada na zewnątrz przez pionowy otwór na drugim boku po przeciwnej stronie. Podzespoły mogą być chłodzone przez to co wdmuchają wentylatory dysków i pociągną zasilacz oraz wyrzucająca 120-stka. Dodatkowym wsparciem są kolejne 2×92mm, jeden na wysokości procesora, drugi na wysokości karty graficznej.
Termoobieg jest dobry ale nie wyśmienity, a to ze względu na mniejszy ciąg i mniejsze średnice wentylatorów nadmuchujących. Plusem jest tu mały obieg powietrza i separacja na dwie sekcje chłodzące.
Możliwości wyciszania
Wentylatory
Z tym punktem jest najwięcej roboty przy Szefie. Problemem są otwory nie będące klastrem miodu, a więc wszystkie nawiewowe 92mm. Wentylatory przykręcone bezpośrednio do powierzchni po prostu wyją i to nawet na 5V, choć najlepiej jest po stronie dysków gdzie problem jest jakby zminimalizowany. Sposobów na wyciszenie jest kilka, u siebie próbowałem dwóch: nietuzinkowego montażu oraz zwiększania oporu powietrza.
W przypadku pierwszego sposobu, montaż odbywa się pod ostrym kątem. Do wykonania uchwytów posłużyłem się częściami z Pentagrama QVC-100 z poprzedniego artykułu, można je również znaleźć w Zalmanach CNPS. W wentylator należy wkręcić dwie standardowe grube śrubki montażowe, ale nie do oporu – potrzebne to będzie aby uzyskać wychylenie na krawędzi styku wentylatora z pokrywą bocznej ściany. Następnie trzeba wkręcić zaczep od QVC w jedną z dziur wyższej krawędzi wentylatora i następnie przykręcić do jednej z dziur otworu, najlepiej tej która będzie gwarantowała nachylenie. To samo robimy dla dolnego wentylatora.
Drugim sposobem jest załatwienie zaślepek, w moim przypadku były to oryginalne zaślepki DELLa zaczepiane na wentylu. Wyłamałem im dwie krawędzie po przekątnej aby można było zamontować je w otworze. Efekt był nieco gorszy ale mniej czasochłonny i wydajniejszy, gdyż wentyl czerpie niemal 100% powietrza z zewnątrz.
Drgania blach
Właściwie problem dotyczy tylko drgań od dysków i tego że Szef ma ogólnie dosyć grubą blachę. Dobrze się sprawdza elastyczna guma, paski silikonu budowlanego oraz styropian, wszystko upychane np. tak samo jak w Antecu jeśli chodzi o górę obudowy.
Dyski twarde
Jak już wspominałem, ten element to chyba najsłabsza strona Bravo. Jeśli mamy dysk generujący dosyć poważne drgania, cała obudowa będzie buczeć i w efekcie bardzo męczyć użytkownika. Dlatego w kwestii dysku, przy posiadaniu jednej bądź dwóch sztuk, warto spróbować dwóch sposobów na ich wyciszenie.
Pierwszy to stworzenie dosyć grubej warstwy z gąbki, na której dysk mógłby się oprzeć i być na wysokości najniższego wentylatora 92mm. Aby dysk się nie obijał lub nie zjeżdżał na boki przekazując mimo wszystko drgania, będzie potrzebna rurka gumowa o dosyć małej średnicy. Wycinamy z niej kilka nasadek i umieszczamy na wypustkach dla szyn montażowych w kanale. Dzięki temu dysk może się utrzymywać w jednakowej pozycji.
Drugim sposobem, który może też służyć za dodatek do pierwszego, jest zrobienie w koszyku sieci z cienkiego kabla, np. słuchawkowego z uszkodzonego sprzętu. Można też dorzucić nasadki i cienką warstwę gąbki. Na takiej konstrukcji wystarczy wtedy oprzeć dysk, który będzie mógł być ustawiany na dowolnej wysokości.
Modyfikacje
1) Chłodzenie 1×120mm (przód)
Mimo że standardowo Chieftec nie pozwala na montaż jakiegokolwiek wentylatora bezpośrednio z przodu, można pokusić się o jego instalację. Trzeba zdjąć cały panel przedni i zabrać się za rozcinanie maskownicy. Należy jednak wyciąć tylko tyle ile potrzeba, aby było do czego przykręcić sam wentylator. Wentylatorem zaś najlepiej gdyby był cienki 10mm wentylator Scythe’a. Montować go należy wtedy tak aby pod kątem wprowadzić w przestrzeń między kanałem na dyski a maskownicą i albo przyczepić paskami ściągającymi, albo w małych kawałkach blaszek porobić otwory na wkręty (gdyż maskownica ma pokaźne otwory, za duże dla nich).
2) Chłodzenie 2×92mm -> 2×120mm (bok)
Czyli po prostu wycięcie otworów w kształcie okręgów w miejscu wentyli 92mm, oraz nawiercenie czterech małych otworów na wkręty. Między wentylem a światem zewnętrznym nie będzie wtedy co prawda niczego, ale będzie za to bardzo cicho i na pewno chłodniej na 5V niż w przypadku 92mm. Można też zamontować grille, które spełnią tu swoje zadanie w 100% nie zwiększając hałasu.
3) Zmniejszanie jasności diod (przód)
Bardzo prosty fix na zbyt jaskrawą diodę POWER LED, wystarczy wyciąć biały kawałek samoprzylepnej papierowej naklejki i przykleić na bolec w drzwiczkach odpowiedzialny za przekazywania światła.
4) Blue Velvet by krzywymax (malowanie + dorabianie okna)
Chieftec oferuje gotowe pokrywy z oknem, ale tylko do niektórych serii. Max w swoim Szefie postanowił zrobić okno od podstaw domowymi sposobami. Jeśli doda się do tego malowanie wnętrza na gustowną czerń i okrasi dobrym oświetleniem, efekt powinien być murowany. Jest to jedna z najdalej idących rewolucji jakie mogą się w tej obudowie odbyć.
Poniżej prezentuję kilka fotek:



Więcej zdjęć i informacji naturalnie można znaleźć w jego topicu na forum.
Podsumowanie
Antec Three Hundred jest podstawowym modelem z serii Gamer, przeznaczonych dla rasowych graczy obudów komputerowych. Można go dostać za ~240zł bez zasilacza co jest bardzo atrakcyjną ceną jak na tego typu konstrukcję. Chieftec Bravo zaś jest jednym z kilku wariantów tej samej masywnej obudowy o zastosowaniu pseudo-serwerowym a dostępnych za ~350-400zł wraz z zasilaczem z serii GPS-400AA 101A 400W o wartości 120zł. W obu przypadkach więc cena samej obudowy jest dosyć atrakcyjna, do tego zasilacz montowany w Szefie jest dosyć dobry. Termoobieg jest lepszy w Antecu, Chieftec za to jest pojemniejszy. W kwestii modyfikacji w obu modelach jest całkiem miło, w kwestii wyciszania więcej pracy jest w Szefie, choć rezultaty są lepsze. Wybór jak zawsze pozostaje więc w rękach kupujących.