SideWinder X5 – precyzja i wygoda za 200zł

Czy ktoś z was zastanawiał się ile kosztuje dobra mysz dla graczy i jakie niesie ze sobą możliwości poza nimi? Ja tak, miejscami nawet bardziej interesowała mnie odpowiedź na pytanie: czy mysz dla graczy nadaje się tylko dla graczy? A zadaję je nie bez powodu, jako że zajmuję się grafiką w zasadzie przez większość dnia, także jest mi potrzebne jak najbardziej wszechstronne narzędzie na które nie będę się złościł co 5 minut iż nie działa tak precyzyjnie jakbym tego sobie życzył.

Przedstawiam zatem jedno z lepszych moim zdaniem rozwiązań w tym zakresie w kwocie do 200zł: Microsoft SideWinder X5. Mysz która swoją wszechstronnością wychodzi w moim odczuciu poza zastosowania stricte do gier.

Pierwsze wrażenia
Dziewiczy kontakt z tą myszką to stwierdzenie z mojej strony: „Jezu, jakie to bydle”.. po rozpakowaniu zaś i wzięciu do ręki przeobraziło się w „Jezu, jakie to lekkie, zero elektroniki czy jak?”. Ale z perspektywy pierwszych 10-ciu minut użytkowania zauważyłem spory profit takiego połączenia: mysz jest bardzo dobrze wyprofilowana, świetnie leży w dłoni – szczególnie tak dużej jak moja, zaś minimalna waga przekłada się na zwiększoną wygodę. Nie każdy bowiem lubi machać 5kg cegłą. Dodatkową zaletą jest długi kabel.

Jako że jest to sprzęt dla graczy, X5 jest kompletnie czarna, z wcięciami u podstawy przez które wydobywa się światło z dwóch czerwonych diod, przyznam że w tym momencie cieszyłem się z doboru czerwonych Revoltec’ów kiedy zmieniałem obudowę na Three Hundred. Patrząc pod kątem i płasko – wygląda to na hełm .. czy coś w tym stylu.

Nawet logo ma jakąś funkcję
Zdziwiło mnie że logo X5 było.. luźne. Okazało się jednak po chwili że jest.. przyciskiem. Przy zainstalowanym IntelliPoint’cie w XP otwiera jego okno, w Viście zaś katalog Games. Całkiem miła sprawa, choć i tak preferuję własne katalogi jako że różne programy różnie się instalują, BF2 przykładowo miał takie same nazwy skrótów dla trybu multi jak i single a na kiepskim akademickim necie preferuję ten drugi (frustracja lagami jednak nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy a jednak gram aby się rozerwać, nie wnerwiać).

Side buttons
Drugim ciekawym elementem jest bok – na nim dwa wypustki – side buttony. Przyznam się że w kwestii przypadkowego kliknięcia sprawdzają się pierwsza klasa – trzeba bardzo uważać np. podczas chodzenia po necie gdyż łapiąc za mysz można je niechcący wcisnąć, a w browserze działają domyślnie jako Wstecz i Dalej.. jednak w grach w zasadzie nie wyobrażam sobie w tym momencie obejścia się bez nich – w BF2 na ten przykład sprawdzają się po prostu cudownie, przykładowo grając szturmowcem, można żonglować granatnikiem i karabinem w bardzo krótkim czasie, do tego drugie kliknięcie pozwala na bardzo szybkie przełączenie się w tryb strzału, co czasami jest na wagę złota na większy bądź mniejszy dystans.

DPI OTF
Trzecim elementem są trzy małe świecące przyciski na grzbiecie myszki – są to DPI OTF – DPI On The Fly, jedna z tych rzeczy która nadaje sensu wydaniu 200zł na ten sprzęt. Pozwala na dynamiczną zmianę rozdzielczości myszy w locie przy czym wartości mogą być z zakresu 200 do 2000 DPI determinujące w efekcie prędkość poruszania myszką, w BF2 są na wagę złota, np. grając jako snajper przy głównej broni warto przełączyć się na najmniejszą, biegnąc w terenie z pistoletem lepsza okazuje się średnia, zaś pakując się do samolotu przełączanie na najwyższą daje lepszą kontrolę nad maszyną, niemożliwą do zaoferowania na poprzednich dwóch prędkościach. Oczywiście w tej grze akurat można dostroić prędkości oddzielnie do każdego pojazdu, jednak dodatkowa kontrola w locie może okazać się świetnym i cennym dodatkiem. Co więcej, rozdzielczości są dowolnie konfigurowalne. Okazały się poza tym niezwykle przydatne w projektowaniu w CGS’ie. Przy zakreślaniu obiektów z dosyć dużą precyzją tryb najmniejszy był bardzo przydatny, w normalnej pracy z obiektami jednak powracałem do średniego. A że mysz jest kablowa, nie muszę się już martwić że „V200 znów gubi sygnał”. Zresztą tak samo jak VX Nano, który miejscami potrafił być od niej gorszy.

Kółko
Jest pokryte gumą oraz ma mocny, wyczuwalny skok więc trzeba się na ogół do niego przyzwyczaić aby operować nim z wyczuciem. Po zainstalowaniu oprogramowania ma ciekawą funkcję – scroll acceleration, im szybciej przewijasz tym szybciej większy skok ekranu. Wiąże się z tym jednak ciekawy efekt uboczny. W CGS’ie scroll jest zoomem, jeśli przewija się wolno, zbliżenie zmienia się o nominalne wartości, np. 100% -> 200% -> 400% … jednak przy szybkim przewijaniu wchodzi w wartości pośrednie, np. 115% -> 132%..

Prowadzenie i podłoże
Swego czasu pod V200 nieocenione okazywały się podkładki Steelseries SteelPad. O ile są one wskazane do tej myszki, to jednak najlepsze właściwości i precyzję uzyskiwałem na matowej folii stosowanej w tabletach Vacoma, jednakże takie podkładki są drogie bo kosztują do 100zł z wysyłką za format A5 non-wide. Zalecam więc eksperymentowanie z podłożem we własnym zakresie.

Podsumowanie
Mysz w zasadzie jest warta polecenia za kwotę 200zł, choć przyznam że w sam raz by było ok. 180zł. Całkiem fajnie sprawdza się w projektowaniu, rewelacyjnie w grach – w szczególności w FPSach typu BF. Szczerze nie bawiłem się jeszcze wszystkimi jej funkcjami i choć na początku żal mi było wydać te 200zł, to na tym etapie mogę powiedzieć że jestem bardzo zadowolony z zakupu.



Komentarze (5) do “SideWinder X5 – precyzja i wygoda za 200zł”

  1. nietopyrz pisze:

    Na wstępie – cześć i dzięki za ciekawe recenzję, spostrzeżenia w temacie audio szeroko pojętym. Ale niestety powyższa ocena tej myszki jest dowodem na to, iż w temacie urządzeń wskazującym nie siedzisz i może być myląca dla laików poszukujących odpowiedzi na pytanie „czy kupić”.
    - myszka obecnie kosztuje od 80 zł (nie wiem jak było w momencie pisania testu)
    - brakuje podstawowych testów na interpolację we wszystkich rozdzielczościach i akcelerację wsteczną
    - sensor zastosowany w SideWinderach to Avago 6010 czyli tani i nie oszukujmy się słaby laser (vide a4tech x750). Myszki laserowe działają najlepiej na twardszych mousepadach i nie sprawdzają się wśród graczy low sens
    - x5 ma rolkę, która po czasie się „ściera” powodując problemy w przewijaniu
    - zapomniałeś wspomnieć o różnicach względem „pełnego” SW
    … etc. etc.

  2. nietopyrz pisze:

    SW x5 bym nie kupił czy to w cenie starej czy nowej, bo można znaleźć lepszą alternatywę w postaci dobrych optyków (na avago 3080 chociażby):
    A4tech AK-47, 705, 738, 748, 760 white lub używany mx518, DA.

    sorry za post pod postem, ale widzę edycji nie ma, a ja z niej nałogowo korzystam :)

  3. EvilKillaruna pisze:

    Raczej jest dowodem na to że potrafię stworzyć mini-recenzję (a przynajmniej potrafiłem, sądząc po ostatnim wpisie – czas przeszły jest tu bardziej na miejscu). Nie rozpisywałem się zbytnio na jej temat, głównie dlatego że większą przyjemność sprawiało mi swego czasu opisywanie sprzętu audio.

    Pamiętaj że to blog, nie portal. Testy właściwe to już ich działka, ja zaś mogę rozkoszować się luksusem subiektywizmu, jak każdy blogger ;) .

  4. nietopyrz pisze:

    Spoko, będę wiedział, żeby nie ufać bloggerom ;)

    Ja obiektywnie w życiu jej bym nie dał 9/10, tym bardziej po starej cenie.

    Jakbyś chciał kiedyś zrobić „lepszą” mini-recenzję, chętnie mogę pomóc w określeniu jaki powinna mieć kształt.

  5. EvilKillaruna pisze:

    Tego nie powiedziałem, ale zrobisz jak będziesz uważał.

    Na tym właśnie polega subiektywność opinii.

    Dziękuję, nie ma takiej potrzeby, zwłaszcza w świetle najnowszego wpisu na głównej.