KOSS UR40: słuchawki do 140zł

Znalezienie tanich i dobrych oraz w miarę tanich i relatywnie świetnych słuchawek, potrafi być nie lada problemem. W grę wchodzą bowiem nie tylko pieniądze (zwłaszcza gdy nie stać kogoś na opisywane poprzednio AKG), ale też osobiste preferencje, nawyki.. być może ukształtowane przez poprzedni sprzęt albo gatunek słuchanej muzyki. To niewątpliwie komplikuje sprawę. Czy jest więc w takiej sytuacji złoty środek? Okazuje się że tak. Co powiecie na bardzo lekkie i wygodne słuchawki otwarte oferujące niską izolację od otoczenia, jednocześnie bardzo ciekawe brzmienie i kompaktową, przenośną konstrukcję?

KOSS jest znaną i cenioną marką, chyba każdy zna modele Plug i Porta PRO .. a jeśli nie to najwyższy czas się nimi zainteresować – ale przy innej okazji.
UR40, jak już wspominałem, to składane, ultra lekkie i wygodne słuchawki nauszne o konstrukcji otwartej. Oznacza to że mamy tu styczność z produktem mobilnym i nastawionym na jakość dźwięku, później okaże się jak bardzo.

Pierwsze wrażenie

Cena produktu jest bardzo atrakcyjna.. zastanawia Was więc gdzie producent poczynił cięcia? Pierwszą odpowiedź znajdujemy już na starcie: pudełko i wyposażenie. Zwykły zgrzewaniec. No nic, “nie należy sądzić książki po okładce” więc najlepiej będzie skupić się samym produkcie – bo przecież to on jest najważniejszy.

Ktoś kto pierwszy raz trzyma UR-ki w ręku może mieć mieszane uczucia.. z jednej strony duże, okalające uszy pokrywy, z drugiej zaś wrażenie że zaraz się coś ułamie bądź urwie. Niestety nie da się tu ukryć że producent na jakość wykonania położył mniejszy nacisk niż na wrażenia słuchowe: gąbki są wykonane z dosyć cienkiego materiału skóropodobnego, kabłąk ma nieobrobione brzegi ale jest wzmacniany w miejscu łamania, zaś srebrna farba potrafi bardzo szybko ulec zdrapaniu. Należy też uważać na kabel który zdarzało się innym ludziom po prostu wyrwać, AKG mają tu naprawdę niezłą przewagę, choć jeśli uważamy na sprzęt i szanujemy go, nie powinno być problemów.

Słuchawki można bardzo łatwo złożyć do środka kabłąka, co niewątpliwie jest pomocne przy transporcie, jeśli dołożymy do tego dosyć krótki i cienki kabel 1,2m (co jest długością w sumie standardową) znany z wielu “pchełek”, zaczniemy dochodzić do wniosku że sprzęt jest przeznaczony bardziej do przenośnych odtwarzaczy mp3. Czy na pewno?

Czas założyć te cudeńka!

Pierwsze założenie słuchawek jest dosyć pozytywne, idealnie leżą na głowie, nie cisną, nie przeszkadzają gdy mamy założone okulary. Dla wszystkich mających duże głowy dobra nowina: słuchawki na pół gwizdka w rozłożeniu a już pasują jak złoto, duży plus na korzyść KOSSów, w przypadku AKG nie było tak różowo.

Skoro jest tak dobrze że nie może być lepiej to …

..odpalamy muzykę. I pierwsza rzecz która rzuca się w uszy to świetne pozycjonowanie dźwięku, przestrzeń, czuć w nich każdy dźwięk jakby był na swoim miejscu. Jeśli słuchacie np. Jarre’a to dźwięk prawdopodobnie was po prostu oczaruje. Nie, nie przesadzam, wrażenia są tu naprawdę bardzo pozytywne i zaskakujące, zasługa jest tu w konstrukcji otwartej słuchawek. Bass dzięki temu nie jest co prawda tak agresywny i dynamiczny jak w AKG, jest za to umiarkowany i ciepły, choć potrafi zejść dosyć nisko i zaskoczyć tym słuchacza – fani zbalansowanego bassu będą zadowoleni w 100%. Dochodzimy do wniosku że dźwięk jest “za dobry” na urządzenie pod przenośne mp3 playery, bo faktycznie nie da się ukryć że jest rewelacyjny, szczególnie za taką cenę (średnio 100-140zł).

Zawsze jest jakiś haczyk?

Okazuje się że tak. W momencie słuchania wystarczy że ktoś wejdzie do pokoju i włączy telewizor.. efektem jest to że słyszymy wszystko co dzieje się dookoła – słuchawki niemal nie izolują dźwięku z otoczenia (jedynie ~20% tłumienia). Zawdzięczają to znów konstrukcji otwartej i automatycznie skreśla je to jako dobrego kompana w podróży, po prostu jadąc pociągiem czy autobusem nic nie usłyszymy, a biorąc głośniej jedynie mocniej zaszkodzimy sobie na słuch.

W tym miejscu należy sobie postawić pytanie: gdzie więc jest miejsce tych słuchawek? Odpowiedź jest trudna, gdyż mobilność wskazuje na sprzęt przenośny, jakość dźwięku na domowy odsłuch, a brak izolacji próbuje negować oba zastosowania, choć bardziej udaje mu się z tym pierwszym.

Podsumowanie

Za swoją cenę słuchawki wg mnie wymiatają, o ile w kwestii jakości nie ma co oczekiwać cudów, tak dźwięk jest zaskakująco dobry. Jedynym realnym problemem więc oprócz ryzyka niższej żywotności jest tu izolacja… a raczej jej brak. Jeśli jednak tylko zapewnimy sobie ciszę, np. w pokoju / mieszkaniu… słuchawki pokażą na co je stać i na pewno nie zawiodą. Dźwięk naprawdę w tych KOSSach zrekompensuje w dużym stopniu wszystkie wady jakie do tej pory zostały wymienione. Warto je kupić jeśli jesteśmy w stanie poradzić sobie z ich ograniczeniami.

Uwaga: W sieci można znaleźć tzw. “Kramer mod”, autorskie wygłuszanie otoczenia w UR40 poprzez taśmową izolację wewnętrzną. Zdjęcia wraz z manualem krok po kroku znajdziecie pod tym adresem.

Komentarze (5) do “KOSS UR40: słuchawki do 140zł”

  1. djk mówi:

    Posiadam te słuchawki i przyznaje , że jakość dźwięku jest świetna lecz trzeba posiadać też dobrej jakości nagrania by poczuć pełną głębie dźwięku na tych słuchawkach.
    Jak autor wspominał tłumienie jest słabe ale wydaje mi się , że wystarczające by móc z nimi gdzieś się wybrać .

  2. EviL mówi:

    Tak, zgadzam się. Ale też i sprzęt. Właśnie UR-ki obnażyły kompletną słabość mojej integry do tego stopnia, że utwory były wręcz wstrętne. Dopiero zmiana karty na Gamer’a przyniosła bardzo dobry efekt.

    UR-ek używałem w pracy i w drodze do niej, jakieś 20 minut drogi piechotą przez miasto – w obu przypadkach dawały radę więc, tak, wybrać się można do czego gorąco zachęcam ;) . Brak tłumienia jednak dał mi się z tego co pamiętam ostro we znaki w pokoju z innym źródłem dźwięku i w podróży autobusem.

  3. Psztym mówi:

    Osobiście polecam Fostexy T-7 moje udało się kupić za 236zł XD

  4. EvilKillaruna mówi:

    I porównujesz je do kosztujących 120-140zł KOSSów… faktycznie, porównanie pierwszorzędne. ;)

  5. danio na śniadanio mówi:

    Czy te słuchawki mają mikrofon ?