iRiver E100 - nie taki diabeł straszny?

W kategorii (Audio), autor EvilKillaruna dnia 22-03-2009

Ten player wzbudza naprawdę wiele kontrowersji. Głównie dlatego że jest tani i jednocześnie posiada logo firmy która kojarzy się z wysoką ceną jak również jakością wykonania oraz dźwięku, a tej wielu z trudem się może ponoć doszukać. Przyznam się bez bicia że jestem naprawdę wielkim fanem iRivera i jako że przymierzałem się do kolejnego produktu tej firmy, opinie dochodzące z sieci nie napawały mnie optymizmem. Jak to więc z nim jest? Jest aż tak mocny żal że nie da się słuchać, czy też może są to przeklepane w ciemno (sponsorowane?) opinie lub przesadne opinie purystów ze “zbyt czułym” uchem bądź specyficznym gustem? Aby to stwierdzić na 100% doszedłem do tego samego wniosku co przy kupnie HD3850: “jak człowiek sam nie sprawdzi to ni cholery się nie dowie”…

Wbrew pozorom nie jest to kolejna kompletna recenzja tego sprzętu z wybałuszoną specyfikacją na pierwszej stronie - tego typu publikacje można spokojnie znaleźć w internecie jak również w opiniach klientów sklepów internetowych, nie mylcie też tego ze ślepym rantem na jego temat który nie niesie ze sobą nic prócz krytyki. To co mnie interesuje i czym jednocześnie chciałbym się z Wami podzielić to kwestie najbardziej kontrowersyjne dotyczące tego playera: a więc funkcjonalność, ergonomia i co najważniejsze - jakość dźwięku, dodatkowo porównanej do nie byle czego. Po prostu jest to stwierdzenie jak player sprawuje się na co dzień - głównie pod kątem wad.

Rozwiń artykuł »


Recenzja AKG K240 MKII
Recenzja AKG K142 HD
Recenzja Xonar Essence STX
Zmień zasilacz!