4870 - gorączka kart czy userów?
W kategorii (Felietony), autor EvilKillaruna dnia 15-01-2009
Może tylko mi się zdaje ale od jakiegoś czasu zauważam tendencję do powstawania tematów celujących w segment w którym się owa karta znajduje. Pojawiają się oczywiście przy tym kwestie opisane w Radeon PROBLEM, pojawiają też naturalnie pytania o temperatury i cała masa rozterek w kwestii wyborów opcji kupowanej karty: “co myślicie o tym”, “zmieniać na S1?”, “co powiecie o Palit 4870 Sonic?”, “jakie chłodzenie kupić do Radeona” etc. etc.
Tym razem więc zajmę się referentem pod kątem termalnym, opiszę jak sam widzę, jako półroczny użytkownik tej karty, problemy termiczne i jak (o ile w ogóle wystąpią) sobie z nimi radzę, jakie osiągam temperatury, na jakich pracuję / gram ustawieniach, jak karta się zachowuje i jaka jest jej kultura pracy. Będzie też o kilku mitach i dziwnych teoriach z którymi się można spotkać przy całej serii HD4800 czy nawet wcześniej - przy HD3800 oraz o popularnym fanfix’ie. Na forach można wyczytać opinie typu “suszarka”, “grzejnik” itp. Ludzie mówią że “naczytali się negatywnych opinii” o 4870 (choć 4850 to też dotyczy) i wolą kupić albo coś nie-ATI albo od razu zmieniać chłodzenie bądź kosztować się na niereferenty. Powstaje zatem szczere pytanie: czy sytuacja z referentami wygląda aż tak tragicznie że modowanie/studzenie/kupowanie niereferentów jest absolutnie konieczne?

Ostatnio natknąłem się kilka razy znów na pewne zjawisko, które jest nie tyle negatywne co strasznie irytujące. Irytujące dlatego że nie tylko świadczy o niskiej inteligencji właściciela karty bądź czytającego, ale też że w przypadku rozwiązania problemu lub wyłonienia zupełnie innej przyczyny kłopotów, takowa opinia czy topic pozostają. 




